Z teściowa się nie odzywam. Gotuje sama... I wszystko sama robie. Mam ja gdzieś...
Oczywiście mój mąż wziął sobie urlop 2 tygodnie na cele społeczne w pomaganiu rozbudowy remizy.. przed chwila się spytałam go czy pojedziemy gdzieś na weekend odpocząć.. " nie bo nie mam czasu" jesteśmy w związku 7 lat i nigdzie jeszcze nie wyjechaliśmy... wiecznie tylko to łóżko i łóżko. Jest mi totalnie przykro... widocznie czasu dla mnie nie ma... trudno.