Jejku ja się czuję okropnie. Nie spałam większość nocy, wszystko mnie dziś boli, apetyt mam ogromny, jadłam dziś już chyba wszystko. Mój mąż chory, ale pojechał teraz na 3 dni w delegację. Już nie wiem co lepsze, czy żeby został i był ze mną, czy żeby go nie było i nie kichał i kaszlał na mnie.
Moja mała mam nadzieję, że nie wyjdzie jeszcze w tym tygodniu. Niech się wszystko ustabilizuje, tata wyzdrowieje i wróci, w sobotę ma przyjechać jeszcze szafa do przedpokoju to bym to wszystko jeszcze uporządkowała, bo szafa mojego maleństwa trochę robi za graciarnię przedpokojową. Straszny mam dziś dzień

Betka mi też powiedział ginekolog że wyczuwa główkę już pod palcami tak jest nisko (w zeszły poniedziałek), ale szyjka trzyma (termin na 09.10).
Ja ogólnie bardzo dobrze znoszę ciążę i myślę, że jeżeli poród mi tego nie nakręci negatywnie to zdecyduję się na kolejne
