Co do dzieci to te zmiany w płucach są duże . U Tymka szybciej się poprawia. U Zosi niestety zmieniliśmy antybiotyk bo czasem katar ją przydusza i musimy troszkę pomagać jej tlenem. Natomiast bardzo pomogli nam z kolkami. Najpierw dokładnie przebadali czu to napewno kolki a nie problem z brzuchem ( było usg i konsultacja chirurgiczna), a gdy okazało się, że to gazy dostały mleko na kolki dla alergików Nutramigen i po podawaniu od rana wczoraj mieliśmy pierwsza noc bez kolek i dziś tez dzieci spokojne. W szpitalu napewno posiedzimy jeszcze tydzień ale mam nadzieje, ze wreszcie zosia odpowie na leczenie. Mają antybiotyki, sterydy, inhalacje, krople do nosa, oklepywanie, oczyszczanie nosa... mam nadzieje, ze wreszcie pomoże bo jestem wykończona psychicznie i fizycznie.
Jedzą natomiast bardzo chętnie i ważą już po 5 kg! Szok!

23.09 jak wychodzilysmy ze szpitala ważyły 2100 i 2200

weszły juz w siatkę centylowa dzieci urodzonych w terminie.
Dacie radę dziewczyny, a jak coś pomyślcie ze ja mam dwojke więc ktoś ma gorzej.
Ściskam was mocno! Damy wszystkie radę! A ktoś kto mówi ze macierzyństwo jest łatwe po prostu kłamie
Napisane na GT-I9305 w aplikacji
Forum BabyBoom