czesc dziewczyny to i ja troche popowiadam o malym
raczkowanie zaczal w polowie lipca teraz staje przy meblach ale jeszcze sie nie puscil, za to switnie mu wychodzi wchodzenie po schodach
drzemka od jakiegos czasu tylko jedna wiec bywa ciezko
jadkiem jest strasznym wszystko mu smakuje - chyba mu kupie jakis pettiblock bo mnie z torbami pusci ten glodomor

naszczescie mimo to wazy 9 kg wiec az takim klopsem nie jest i daje rade jeszcze go utulic do smu
cycek oczywiscie w nocy przy kazdej pobudce i na dobranoc na lepszy sen tak ok 20.30 i 0 21.00 laduje u siebie w lozku, jak byl mlodszy i lzejszy to karmilam go w fotelu i za kazdym razem odkladalam do lozeczka teraz karmie w lozku i czasem tak razem zasypiamy
do pracy narazie nie wracam, planuje roczny urlop wychowawczy
chrzciny u nas moze na roczek a moze na boze narodzenie
maly jest podroznikiem i zwiedzil juz polskie gory byl tez dwa miesiace nad morzem i weekandy na mazurach