• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

Mam wrażenie, że piszę sama do siebie :-( Nie widac moich postów?

Widać, widać:P
Ale teraz to wszystkie albo maluszkami zajęte, albo rodzenie, a poza tym weekend, w weekend zawsze ciszej na BB.

W sumie mi lekarz zalecił metodę SNS ( Sprzątanie, noszenie męża na rękach[cokolwiek to znaczy] i seks)

Także też trochę posprzątałam, potem mam jechać do mieszkania zobaczyć jak posuwa się remont:D 3 piętro więc może coś zostawię przez przypadek więc jak zejdę będę musiała wdrapać się jeszcze raz a wieczorkiem "prostanglandynujemy":D
Chociaż szczerze to boli mnie całe krocze jak cholera!! Podbrzusze okresowo też także co chwile siadam i odpoczywam... Zobaczymy, jutro ten 10.10.10 no i niedziela więc mój małż w domu także było by milusio. Ale znając rodziców czyli mnie i małża to synek po nich może być równie niesłuchany także niech się dzieje wola nieba:)

Iduś gratuluję:)

A tak jeszcze na marginesie czuję się jakby już garsteczka nas w dwupaku została!! Smutno:(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny mam problem z przeglądarką także na razie nie mogę do końca zaktualizować listy rozpakowanych. Mam nadzieję, że do wieczora mi się uda to zrobić.

Co raz mniej nas to fakt, ja mam jeszcze 7 dni do terminu :) Obym zdążyła.
 
Nooo, widzę że Idusia urodziła szybciej niż Ulisia!
Więcej na gorącej lini :-)

Jak karmię Justynkę, to chodzę z nią przy cycyu po całym domu, piszę na kompie (mam stacjonarny, nie laptopa), czasem nawet trochę coś sprzątnę... Małej nic nie rusza jak ma mleko w gębusi :-) Po karmieniu mam na ogół jakieś 3-4 godziny wolnego, bo śpi, więc idzie wszystko ogarnąć. Czasem tylko ma swoje humory jak kupka nie chce wyjść, ale to raczej rzadko.

No, lecę na obiadek, smacznego!
 
Ostatnia edycja:
Dorisday to może jutrzejszy dzień do Ciebie będzie należał?

Ciekawa jestem czy większość z nas już się rozpakowała czy jeszcze nie.
Ale mnie smaki na tymbarka wiśnia-jabłko naszły i w akcie desperacji udałam się do osiedlowego sklepu, ale niestety był tylko jabłko-brzoskwinia.
Mam nadzieję, że Ulisia już po. Ale ją męczą.
 
Ulisia w końcu:) Gratuluje po tych meczarniach:) i strasznie się ciesze:)

Buuuu... no to która następna? Jezu jeszcze 10ego nie ma! Mamy nierozpakowane odzywać mi się tu proszę bo strasznie samotnie się czujemy wśród tylu szczęśliwych już mam:)
 
reklama
Ja mam się stawić w szpitalu w czwartek, tydzień po terminie, ale może coś się rozkręci bo od 11 miałam skurcze co 10 minut niebolesne a teraz od niecałej godziny co 6 minut trochę bolące. Póki co nie robię sobie nadziei :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry