Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Muszę się wygadać bo nie wytrzymam!!!
Ja juz nie mogę, pada mi na mózg, dziewczyny, ja naprawdę byłam na dworze 2 razy w ciągu miesiąca i to w biedronce na zakupach!!! Mężuś obiecał mi że dzisiaj skoczymy do miasta, albo chociaż ja sama, a on posiedzi z małą tą godzinkę, to oczywiście najpierw pojechał "na chwilę" do urzędów załatwiać sprawy (m.in. becikowe), potem miałam ZNOWU najazd teściów Z DZIECIAKAMI, i tak mnie to dorypało psychicznie (kichali i chrząkali koło dziecka jakby nigdy nic, ehhh), że poszłam w drzemkę razem z córą. Kolejny dzień w chacie. ja już qr...a nie mogę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! niech to ktoś wytłumaczy mojemu mężusiowi, magistrowi, że nie mam siły sie uśmiechać i cieszyć ze wszystkiego bo już DZICZEJĘ!!!!!!!!!!!!! A on obiecuje a potem tysiac rzeczy się "rodzi" do zrobienia i znowu kto z dzieckiem? JA. a czemu w domu? bo nawet nie mam kiedy z nim usiaść i na wózki popatrzeć!!! rzucił ostatnio łaskawie tekst "to zamów jakis kochanie"... no comments......... nie mam już po prostu siły... mam ochotę wyjść z domu i iść przed siebie i wrócić jak mi się odciski zrobią w adidasach..........
Muszę się wygadać bo nie wytrzymam!!!
Ja juz nie mogę, pada mi na mózg, dziewczyny, ja naprawdę byłam na dworze 2 razy w ciągu miesiąca i to w biedronce na zakupach!!! Mężuś obiecał mi że dzisiaj skoczymy do miasta, albo chociaż ja sama, a on posiedzi z małą tą godzinkę, to oczywiście najpierw pojechał "na chwilę" do urzędów załatwiać sprawy (m.in. becikowe), potem miałam ZNOWU najazd teściów Z DZIECIAKAMI, i tak mnie to dorypało psychicznie (kichali i chrząkali koło dziecka jakby nigdy nic, ehhh), że poszłam w drzemkę razem z córą. Kolejny dzień w chacie. ja już qr...a nie mogę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! niech to ktoś wytłumaczy mojemu mężusiowi, magistrowi, że nie mam siły sie uśmiechać i cieszyć ze wszystkiego bo już DZICZEJĘ!!!!!!!!!!!!! A on obiecuje a potem tysiac rzeczy się "rodzi" do zrobienia i znowu kto z dzieckiem? JA. a czemu w domu? bo nawet nie mam kiedy z nim usiaść i na wózki popatrzeć!!! rzucił ostatnio łaskawie tekst "to zamów jakis kochanie"... no comments......... nie mam już po prostu siły... mam ochotę wyjść z domu i iść przed siebie i wrócić jak mi się odciski zrobią w adidasach..........
kasis - ty sie nie stresuj, ze mnie czop odszedl wczesniej niz tobie a tu dalej cisza. u ciebie nie musi tak byc. opisy dziewczyn sa tak rozne, ze trudno wrozyc czego sie spodziewac.
dziewczyny karmiace - czemu wy jecie tylko kurczaki i jakies lekkostrawne papki? absolutnie nie chce tu sie madrzyc czy cos krytykowac, pytam bo lubie wiedziec. przed porodami wszystkie sie zarzekalysmy (a ja dalej zarzekam), ze bedziemy jesc normalnie, zadnych cyrkow itd, a tu widze, ze teraz wam sie odmienilo. dlaczego? no i ta czekolada mnie martwi, bo ja nie funkcjonuje bez i to zwyklej mlecznej a nie jakiegos goszkiego oszukanstwa...![]()