witam wieczornie

)
MALA MI gratusie!!! i jak tam? bedziesz sie dietowac??? mi tydzien jeszcze zostalo do soboty wlacznie

) nie wiem ile zgubilam ale widze roznice po udach ktore nie sa takie juz nabombione, po twarzy- w koncu wyszczuplala moja gruba morda, brzuch-dzis pokazalam mezowi to kazal mi go nie wciagac hihi

p dopiero jak rzeczywiscie wciagnelam to sie zdziwil. jeszcze troszke wystaje moj bebeszek,ale to juz doslownie troszeczke.a schab pod stanikiem tez zmalam ale jak go widze to rzygam. no to tyle o diecie.
Z dzieciem pospacerowalam +28 w cieniu dzisiaj, slonce ze zero obloczka,lekki wiaterek, mloda oczywiscie podrozowala z wywalonymi nogami przez palak, 40 minut drzemki a tak to gadala ze mna i sie smiala. potem papu, owoce i jogurcik na deser- tak sie nauczyla do tego jogurciku ze dzisiaj to juz padlam prawie ze smiechu-odchodze od lodowki z jogurtem w rece a ta juz buzie otworzyla i czeka

))) podoba mi sie to. teraz juz obojetne jaki owoc jogurcikowy i je wszystko.na obiad dostala dzisiaj nowy smaczek: kurczak+ryz+pomidor- wciagnela

))
teraz wieczorem kapiel. jejku jak ja jestem szczesliwa ze mamy okiennice!!! mloda miala noc w pokoju jak u nas w salonie slonce swiecilo

ppp
kurde dzisiaj mialam chwile zalamki, zeby zrezygnowac z diety jak robilam mezusiowi obiad i co???? powiedzialam sobie ze jak sie zlamie to jestem ostatnia slaba klipa!!!!!! i juz!! tymbardziej ze zostalo mi tylko do przyszlej soboty sie torturowac
