Nina6x
Fanka BB :)
Cześć mamuśki.Aż mi głupio że po takim czasie się odzywam ale u mnie to jest tak że trochę Was podczytywałam a jak już chciałam coś napisać to albo jedno dziecko coś chciało albo drugie, a to jakieś sprzątanie czy jeszcze nie wiadomo no a czasem to kompletnie nie w temacie byłam więc nawet nie wiedziałam co napisać i teraz może nie uda mi się nadrobić wszystkich zaległości ale spróbuję chociaż trochę się wdrożyć
Więc może napiszę po krótce co u mnie, a więc: Jasiu niedawno skończył pół roczku, na razie wszystko przebiega bez problemowo-czyli ładnie zjada zupki, nadal go karmię piersią, rozwija się z godnie z planem więc ani nie za wolno ani nie za szybko(siedzieć nie siedzi, za to czołga się po podłodze bardzo sprawnie do przodu(za to brzuszek jeszcze za ciężki żeby podnieść;-))przewraca się z brzuszka na plecy i odwrotnie)więc wszystko ok. Przy starszym synku musiałam wybierać między pierwszą klasą a zerówką i wybrałam to drugie bo myślę że to i dla niego lepsze będzie i dla mnie też
po co się tak spieszyć ze wszystkim...
A narazie mam dobry humor bo już żyję tylko świętami
, a to wiąże się z wyjazdem do Katowic do mojej rodziny, a tam zawsze czuję się świetnie i tam ładuję akumulatory do dalszego działania:-)Pozdrawiam Was wszystkie i mam nadzieję że przyjmiecie mnie z powrotem 
:-)pisz częściej, nawet jak jesteś nie w temacie - zawsze możesz zacząć nowy temat

a w biedronce z dwiema pierdołami stał pół godziny

) potem butla, kaka,spac i do 8.45 spala kluseczka. obudzil mnie pisk radochy full energia i w ogole sciany sie ruszaly :-) w koncu udalo mi sie otworzyc oczy i mowie: Leane kochanie jak cie prosze zatkaj dziobek bo mamusi lepetynka peknie.a dzieli nas tylko cienka sciana. no i dziecinka ucichla. zachodze do pokoju a Leane..... smoczek w buzi usmiech od ucha do ucha
) i było fajnie;-)poza tym znowu przekonałam sie że jak sie umie liczyc to trza liczyc na siebie - miałam jechać z "przyjaciółką" i tradycyjnie coś jej wypadło w ostatniej chwili oczywiscie.ale co tam. prawko się ma to się nie przejmuje pierdołami
ale za to pobudka potem standardowo była bo po 4.
no i w końcu montuje nowy central na pilota - portfel aż zabolało
i tu musze pochwalić męża bo poszeł i ich opier... papier, chociaż on raczej z tych co to nic nikomu nie powie, no i tak sie go wystraszyli że mają po 17 juz nie wiercić, chociaż tyle ... nie wspomne już że remont miał trwać miesiąc a trwa prawie 5 miesiecy 

