reklama

Październikowe Mamy 2010

dobry wieczór,

a u nas właśnie zaczął znowu padać deszcz. Dobrze że chociaż dziś na chwilę wyszliśmy na spacer bo siedzenie ciągle w domu zaczyna mi się już nie podobać.
Spędziliśmy trochę czasu w mieszkaniu kuzyna. Po 19 wróciliśmy. Kąpiel małego, mleczko i tym sposobem o 20 niuniek zasnął. Ja wskoczyłam do wanny i teraz nadrabiam Was.

sarisa- mąż już nawet myślał o podrobieniu podpisu,ale jak tam ostatnio był w administracji to koleś jak mu pokazywał papiery to widniał tam podpis teścia, tak więc byłoby porównanie jak nic.
No i mam nadzieję że po powrocie do Kraka będziesz z nami tutaj częściej no i oczywiście nasze spotkanie dojdzie do skutku:-).
E-lona Laura ssie palce w nocy ?:szok:
Ja pamiętam że jak Łukasz był młodszy to martwiłam się o to że upodobał sobie kciuka do ssania a nagle kiedyś dawno już temu z dnia na dzień o nim zapomniał i tego już nie robi.
makuc może Alutce ząbki idą i tak jej to dokucza że histeria jest na całe osiedle?
A jak piesek?
No i Avek super:-).
aniawa- przykro że nadal jest dziurka i przepływ między komorami. Na pocieszenie powiem Ci że Łukasz od urodzenia ma wadę wrodzoną- powiększony kielich nerkowy i tez do kontroli co jakiś czas musimy chodzić. Ważne ze naszym maluszkom nie dzieje się nic gorszego z tym związanego. Do kontroli lepiej chodzić żeby mieć spokojne noce.
paolcia zdrówka dla córci.
 
reklama
dawidowe, Strip, Elwirka, Kania dużo zdrówka dla Waszych pociech!
rysia 3 maj kciuki za siostrę i duuuużo zdrówka życze!
natolin życzę Ci, żebyś zapomniała o wszystkich zmartwieniach i troskachi wróciła pełna optymizmu:)
sarisa dziękuję za odpowiedź i zaufanie, niestety na chwilę obecną nie będe miała dostępu do grupy.....brak zgody innych dziewczyn.

Wiem, że słabo dałam się poznać i macie rację.....niestety mam pewne obawy co do uzewnętrzniania się na forach....mam pewne niemiłe doświadczenia dlatego boję się podawać szczegóły dot. mojego życia, pracy, tu gdzie czyta nas dużo osób z dobrymi i tymi ukrytymi zamiarami.
dlatego pytałam o dostęp do grupy bo wiem, że tam można pisać o wszystkim, dodawać nawet swoje zdjęcia bo są tam "zaufane dziewczyny".
Bardzo przywiązałam się do Was i zawsze z ciekawością czytam co nowego u was.
Obiecuję i postaram się bywać częściej i pisać więcej i jak same uznacie, że zasługuję, na zaproszenie do grupy to po prostu dajcie znać.


A u mnie wieje chłodem w stosunkach damsko-męskich. Wiem, że kilka z Was też przechodzi kryzys.......codziennie tak samo. M po pracy siada przed tv i gra w gry ja usypiam małą i siadam przed kompem i spotykamy sie w łóżku na 10 minut, po krótkiej wymianie zdań spać i tak od tygodnia:((
 
Aniawa pomylilo mi sie, bo chodzilo mi o Kanie. Lozeczko do tej pory bylo na najwyzszym poziomi, bo Laura nie podciaagala sie. Teraz juz jest obnizone.

Kania
suwaczkowe gratki dla Oliwki.

Mała_mi no wlasnie przez ssani palcy nauczylismy ja ssac smoczek. Zasypia ze smokiem i potem go wypluwa, ale najczesciej nad ranem wklada znowu palce i nie wiem czy to z glodu czy wpadlismy w bledne kolo. Moze jakby nie bylo smoka to o palcach by zapomniala (w sumiew na to liczylismy). No i teraz nie wiem co z tym ssaniem zrobic.
 
Hej,

zrobie Wam troche przeciagu... Wybaczcie, ale mam kiepski nastroj od jakiegos czasu, a dzis to juz w ogole masakrycznie mi na duszy, dlatego pojawie sie i znikne. Powiem tylko 2 rzeczy:

rysia - bardzo wspolczuje i trzymam kciuki za siostre.

e-lona - Pawel, odkad skonczyl 19scie tygodni, zapomnial o smoczku i teraz ssie kciuka.Probowalam zastapic smokiem milion razy, ale wypluwal. Teraz kciuk idzie w ruch w 3ech sytuacjach: zeby pokazac, ze jest glodny, spiacy, albo znudzony. Jak zaczyna w nocy ciumkac, to znak,ze trzeba robic jesc...i to szybko, bo jak sie nie spreze, to zaczyna wyc.
Tak, czy inaczej - moja rada - probuj ze smokiem do upadlego, moze Twoja Laura taka upaarta na palce nie bedzie.

No to ide.
I zamykam drzwi, zeby nie wialo.
 
witam. jejku cały weekend przeleżałam z gorączką i teraz nie nadrobię. nigdy nie pisałyście tyle w weekend. no nic. Ja już bez gorączki więc jest ok. Aga śpi, małż śpi a ja nadrabiam... postaram się być już systematyczna:-) pisałyście o porodach widziała. ja rodziłam sn i mimo, że miałam komplikacje małe w trakcie i po porodzie po nacięciu to miło wpominam poród mimo bólu oczywiście. generalnie bolało tak bardzo, ze niewiele z tego bólu pamiętam ale nie zraziłam się.

serdeczne gratulacje dla wszystkich dzieci świętujących dzis, wczoraj i w sobotę:*:*:*:*
 
Dziecie w końcu usnęło więc mam trochę czasu dla siebie:-)Trudno mi wszystkim poodpisywać bo coś mój mózg pracuje na zwolnionych obrotach:wściekła/y:
powiem tylko że jak dla mnie Ika może dostać zaproszenie na zamknięty bo mimo tego że mało się udziela i mało piszę o sobie to jakoś myślę że można jej zaufać (albo przynajmniej spróbować)...
 
M mi tego życzy rozkładania :-)

kroma :-D:-):-D

Witam się z wami. Siedzimy tu sobie ja i mój przyjaciel(tyski);-).
mamaagusi oby choróbsko całkiem od was sobie poszło
makuc avatarek sliczny:happy:
paolcia zdrówka dla Julci! A może u was i zęby i katar?
onesmile poprawy nastroju życzę... Tulam:*

Dzisiejszy dzień był w miarę spokojny. Tylko po popołudniowej drzemce Franek obudził się nie w sosie. Przez kilkanaście minut nie mogłam go uspokoić. Ale udało się. Teraz nadrabiam was,a jutro około 11 wybywamy,bo obiecałam młodemu makdonalda w centrum. No i jeszcze muszę wydrukować vouchery,a nie mam tuszu w drukarce.
 
reklama
No i jestem. MAQC wieczorny nadrabia zaleglości z calego dnia a więc:

KANIA
a mało tego, jeszcze bywa tak, że "niby" wszystko jest super, a w ciągu godziny potrafi się zrobić tak nie miło i do d..y że człowiekowi odechciewa się wszystkiego a co psince się stało, że biegunki dostała(ł) bo nie wiem czy to suczka czy pies
wink2.gif
u nas identyko. Jest miło, miło i nagle wystarczą dwa zdania i sie sajgon zaczyna. Z tym, że u nas to przede wszystkim kwestia wybuchowych charakterów. I w sumie zgadzam się z ANIAWą że lepiej tak niż mieć ciape w domu, który da sobie na glowe za każdym razem wejśc [a ja potrafię wykorzystywac takie możliwości (nie)stety]. Co do psiny (jego) to teściowie cos mu na działce dać musieli :crazy: [zabierają go od 2 lat co tydzien na weekendy, żeby się wybiegał, bo to pasterskie "bydle" ;-)], więc nam biedak narobił w nocy sajgonu. Poza tym BARWA dla Oliwki i mam nadzieję, że z brzuchem już wszystko ok?
DORIS wg. mnie masz całkowita rację, że nie chcesz się zgodzić na składkę i zakup wspólnego jedzenia. powiedz im co Ci leży na serduchu i atmosfera się oczyści plus będziesz miała spokojną głowę na wakacjach, bo niby czemu masz komuś wyżywienie sponsorować? a z Doda to niezły agent rośnie widzę skoro nerwuje się jak mu mówisz, że czegoś mu nie wolno zrobić :happy::rofl2::laugh2: aaa i oby jednak Doda żadno choróbsko nie dopadlo! :*
SHEENEY zazdroszczę i pogody i jeziorka. U nas leje a co za tym idzie zero perspektyw na odpoczynek.
ROXI przede wszystkim GRATULACJE DLA MALEGO WĘDROWNICZKA! Patrys i Alutka rzeczywiście jakąs telepatyczną więź mają skoro nawet w tym samym momencie skillsy nowe nabywają :rolleyes2: między mną a D. powoli wszystko się prostuje. A martwić się nie musisz albo nieeeee MUSISZ się martwic i do LBN przyjechać co by mnie z alkoholizmu wyciągnąć [ale ładnie to sobie wymyśliłam. Aż duma z siebie jestem ;-):laugh2:] co do piesa to fuuuj - nikomu takich nocnych atrakcji nie życzę. Najgorsze bylo to, że przy okazji Alicja się obudziła i raban na calego o 3 w nocy u nas się zrobił. Ooo widzę, że i u Was nocne standardy się wyprawiają. Współczuję. O ile łatwiej byłoby gdyby szkraby potrafiły powiedzieć o co kaman a nie tylko ryk i ryk :confused2:
SARISKA nooo w końcu :* ale na list gończy nie zareagowalaś. no, no, no (tu MAQC ostantacyjnie grozi palcem przed nosem SARISY)
DZIULKA moje zdanie = temu co napisała IDA! skąd wiesz - może wcale nie spiep**łaś tego testu? jeżeli wzieliby brudnopis pod uwage to bedzie git! a jak nie to najwazniejsze, że próbowałaś! poza tym widze, że jeszcze inne "atrakcje"" związane z aplikowaniem na to stanowisko Cię czekają, więc wszystko się może zdarzyć!
KROMA zdrowiej i nie daj się chorobie rozłożyć na łopatki! no i AREK tez niech szybciorem sie grypy pozbywa!
to miałaś spotkanie pierwszego stopnia z gów... może totek :)
CZYŚCISZ MI MONITOR! :laugh2::laugh2::rofl2::happy::rofl2::cool2:;-)
(doczytałam)
:M mi tego życzy rozkładania
biggrin.gif
CZYŚCISZ MONITOR PO RAZ 2
zapraszam w takim razie do lublina. Podac adres, żebyś wiedziala gdzie ścierke i detergenty przytargać? :-p
RYSIA czyli jakaś iskierka nadziei w tym wszystkim się pojawiła? dobrze... nad niesprawiedliwością tego świata moglabym sie długo rozwodzić ale podobnie jak IDA nie napisze nic. TULAM i bardzo żaluję, że w żadne sposób pomóc nie mogę :-(
IDA ma Młoda tupet tak mame od malenkości olewać i pluciem na zakazy reagować ;-)
ANIAWA ile razy można na to Twoje zdjęcie konkursowe klikac? bo weszłam sobie właśnie co by obywatelski obowiązek spelnic a tam info. że dzisiaj już klikałam a wcale nie :no::wściekła/y::crazy:
z tym "pa,pa" mnie rozbroilas dosłownie! no i zgadzam się co do stwierdzenia, że
nie wyobrażam sobie życia z kimś kto potakiwałby mi na każdym kroku
wtedy dopiero nerwicy bym się nabawiła. Co do serducha Wojtusia natomiast to mam nadzieję, że dziurka się zmniejszy! i w grudniu okaże się, że już nie macie podstaw do jakichkolwiek obaw!
PAOLCIA ja juz sama nie wiem czy to zęby czy cos innego :-( no i dużo zdrówka dla Julcika ślę! oby choróbsko sobie paszoł won poszło.
MAŁA_MI amy dzisiaj caly dzień w domu przesiedzieliśmy [znaczy Alutek, bo ja to przynajmniej wyprawe do sklepu uskuteczniłam] więc zazdraszczam nawet najkrótszego spaceru;-) Piesek już lepiej, dziekuję:) natomiast Alutkę zęby nękają i owszem. Ale momentami przy tych histeriach to już nie wiem czy i cos innego się na to nie składa jeszcze :confused:
IKA oby relacje z człekiem płci przeciwnej szybko wróciły na własciwe tory. Tak czytam i czytam i coraz bardziej jestem pewna stwierdzenia, iż faceci jakiś zbiorowy regres zaliczają :crazy:
ONESMILE co sie stało? mam nadzieję, że wszelkie Twoje troski pójda niebawem w zapomnienie! tulam.
MAMAAGUSI ooo witam, witam:) dobrze, że gorączka minęła.


i uffff. przebrnęłam. ciekawe czy ktos to przeczyta [w całosci, żeby nie bylo] :confused::happy2::rofl2::laugh2::laugh2::confused:

[edit] o EMIŚ zapomniałam :zawstydzona/y: przyjaciel Tyski najlepsiejszy ze wszystkich. O! :cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry