reklama

Październikowe Mamy 2010

a ja nie mam prawa jazdy i nie czuje się uziemiona, i tyle ile przez te 9 miesięcy miejsc zjeździłam to chyba nigdy nie zjeździłam
ROXANNKA mój ślubny też jeszcze śpi ;-) ale ja mu daruje, bo mogę sobie spokojnie siedzieć na bb. (ooo, wstał ;-) )
ale w tym czasie, żebym mogła sobe spokojnie siedzieć na bb moje dziecko je chrupki kukurydziane (hit u nas, spróbowaliśmy dopiero tu nad morzem) i czuję, że dzieć będzie jeszcze bardziej Pudziankowaty ;-)
MAKUC miło mi, chociaż moje posty nie wydają mi się ciekawe :-)
a co do jedzenia różnych rzeczy przed snem to w sumie żałuję, że ja problemów żołądkowych nigdy nie mam, bo przez to ciągle bezkarnie się czymś opycham i szczerze mówiąc to boję się wejść na wagę po tych wakacjach :-/
ANIAWA to udanego wyjazdu no i faktycznie masz teraz trochę roboty, wpadaj do nas od razu jak wrócisz :-)
a co do winka na plaży to naprawde było fajnie :-) a ja też dzisiaj rano pisałam z łazienki ;-)
KROMA super, że wyzdrowiałaś
CZARODZIEJKA a gdybyś znalazła pracę to kto by z Isią siedział?
a u nas w domu jest na odwrót, to ja nigdy niczego nie mogę znaleźć ;-) zresztą w rodzinnym domu też tak było, że to tata zawsze wszystko znajdował
zastanawiam się jak zaplanować dzień, bo wróciłam już z dworu, bo tak mi gorąco było ;-)
 
reklama
Ooo, jak tu pusto. Chwilowo jestem, bo pozałatwiałam co miałam do zrobienia i czekam na małża z dziećmi, aż wrócą z kościoła.

Natolin wydaje mi się, że chrupki kukurydziane nie są wybitnie tuczące, więc Pudziankowi nie grozi wielkie tycie z ich powodu. Problemów żołądkowych też nie miewam, ale napady głodu owszem. Wtedy konsumuję co mi wpadnie w łapki a skutki szybko odczuwam, nie mogąc się dopiąc w spodniach:-D

Alicja skąd ja znam poszukiwania swoich rzeczy. Mój P. po przeprowadzce przez rok nie wiedział gdzie ma majtki, itp. :-D Obecnie ma problem z kurtkami i ewentualnie butami. Tak jakbyśmy mieli kilkupoziomowe mieszkanie czy kilkanaście szaf.

Kroma udanego wypoczynku na działce.

Makuc dużych samochodów też nie lubię, choć jeżdżę non stop od 14 lat :tak: Nawet przed porodem w piątek zawoziłam na angielski córkę a w sobotę jechaliśmy do szpitala, bo zaczynałam rodzić. Potem też szybko wróciłam za kółko. Wszyscy dookoła śmieją się, że skoro jestem córeczką taksówkarza, to samochód mam we krwi :-D Cóż jeździć, jeżdżę, chociaż wolę być wożona. Przez pierwsze kilka lat miałam fazę na auto, ale szybko mi przeszło. Nie wyobrażam sobie natomiast życia bez samochodu, na dokładkę w mojej dziurze i z 2 dzieci :szok:
 
HAPPY, ANIAWA, CASS, KRUSZYNKA suwaczkowe gratki

\podsuncie prosze jakis dobry scheamt zywieniowy, bo ja mialam na lapku, a ze lapku padl to nie mam do niego dostapu a nie pamietam skad to bylo a imi wiecej w necie czytam tym glupsza,

dzis mamy na probe : borowke ;) z tym, ze u nas karmienie odpada, bo Patryk zrobil sie bardzo samodzielny i jesc chce ale sam
co do samochodu to ja uwielbiam, bez samochodu jak bez reki, tylko, ze mazy mi sie inny model ;D bedzie jak wygram w totka, bo z pensji to nie uzbieram ;P

MAKUC to juzn iezla telenowela z tym zabkowaniem u was, u nas 2 nowe i nawet nie wiem kiedy sie pojawili, w sumie mamy juz 6
co do dzwiekow, to sa taki ktore olewa a sa takie kotrych sie boi, np. dzwiek komrki taki standardowy ,dryn dryn..

ALICJA zazdraszczam grilla
NATOLIN chrupki to u nas podstawa, mamy chrupkomonsterka, wafelki ryzowe jeszcze polecam ;)
KROMA super, ze juz lepiej i apetyt wrocil
 
Ostatnia edycja:
a oto piątkowa burza nad lublinem - ale widoki :happy2:


261890_216807798364620_100001062048749_686772_2997989_n.jpg

270535_228711473827156_100000649159911_780480_60367_n.jpg

poza tym wrócilimy z wyprawy, słonko grzeje jakby sie wściekło i w sumie nie wiem co jeszcze, bo nie przeczytałam postów powstałych pod moją nieobecność :-p zaraz ogarnę śmiedzącego Alutka i nadrobię. Do końca dnia błogie lenistwo sie zapowiada.

MARGERRITA http://www.bobovita.pl/cms/images/c...mat_zywienia_niemowlat_karmionych_piersia.pdf
ja głównie na ten schemat żywieniowy patrzę :)))

a tu masz wykaz produktów, które można podawać po 9 mies. życia
Produkty spożywcze w diecie dziecka, które ukończyło 9 miesiąc życia. - osesek.pl - ciąża, noworodek, niemowlę, wychowanie i rozwój dziecka, rozszerzanie diety
 
Ostatnia edycja:
Cass, Kruszynka, Aniawa, Happybeti, wszystkiego najlepszego dla Waszych Maluszków!

Natolin, mój M. jest bardzo przewrażliwiony na punkcie "żeby się coś nie stało" zarówno mi jak i Justynie. W swoim wypadku nauczyłam się z tym radzić - po prostu mu nie mówię że mnie coś boli i tyle. A jak już to po mnie widać to mnie M. kładzie na siłę. Więc nic mi nie grozi ;-) Ale ja też nie działam na zasadzie zarżnąć się ale zrobić, bo wiem że muszę dbać nie tylko o siebie ale też dzidzię. Rozkładam sobie pracę racjonalnie i jadę z koksem! Najgorsze co mogłabym robić to NIC NIE ROBIĆ. Brr...
 
ANIAWA ja właśnie też czuję, że się w spodniach nie dopnę, po przyjeździe ;-) a jeszcze wypad w góry... nie żebym narzekała, ale dla mojej wagi to dobre nie będzie
MARGERRITA wydaje mi się, że najnowszy jest z bobovity :-) ale nie jestem pewna
edit:ooo, MACUC też ten podała
u nas też 6 ząbków, niewiadomo kiedy się pojawiają :-)
DOBRANOCKA Ty lepiej przed mężem nie ukrywaj, że Cię coś boli!
ja tam uwielbiam nic nie robić
 
KROMA czyżbys nadrabiała ostatnią żołądkowa niedyspozycję? ;-) a jak @? paszołwon pojszła?
NAT 6 zębów juz u Was? WOW:) nic tylko pogratulować! u nas zęby to niekończąca się historia o marudzeniu i nie wiem kiedy w końcu się pojawią :-(
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry