natolin
Fanka BB :)
a ja nie mam prawa jazdy i nie czuje się uziemiona, i tyle ile przez te 9 miesięcy miejsc zjeździłam to chyba nigdy nie zjeździłam
ROXANNKA mój ślubny też jeszcze śpi ;-) ale ja mu daruje, bo mogę sobie spokojnie siedzieć na bb. (ooo, wstał ;-) )
ale w tym czasie, żebym mogła sobe spokojnie siedzieć na bb moje dziecko je chrupki kukurydziane (hit u nas, spróbowaliśmy dopiero tu nad morzem) i czuję, że dzieć będzie jeszcze bardziej Pudziankowaty ;-)
MAKUC miło mi, chociaż moje posty nie wydają mi się ciekawe :-)
a co do jedzenia różnych rzeczy przed snem to w sumie żałuję, że ja problemów żołądkowych nigdy nie mam, bo przez to ciągle bezkarnie się czymś opycham i szczerze mówiąc to boję się wejść na wagę po tych wakacjach :-/
ANIAWA to udanego wyjazdu no i faktycznie masz teraz trochę roboty, wpadaj do nas od razu jak wrócisz :-)
a co do winka na plaży to naprawde było fajnie :-) a ja też dzisiaj rano pisałam z łazienki ;-)
KROMA super, że wyzdrowiałaś
CZARODZIEJKA a gdybyś znalazła pracę to kto by z Isią siedział?
a u nas w domu jest na odwrót, to ja nigdy niczego nie mogę znaleźć ;-) zresztą w rodzinnym domu też tak było, że to tata zawsze wszystko znajdował
zastanawiam się jak zaplanować dzień, bo wróciłam już z dworu, bo tak mi gorąco było ;-)
ROXANNKA mój ślubny też jeszcze śpi ;-) ale ja mu daruje, bo mogę sobie spokojnie siedzieć na bb. (ooo, wstał ;-) )
ale w tym czasie, żebym mogła sobe spokojnie siedzieć na bb moje dziecko je chrupki kukurydziane (hit u nas, spróbowaliśmy dopiero tu nad morzem) i czuję, że dzieć będzie jeszcze bardziej Pudziankowaty ;-)
MAKUC miło mi, chociaż moje posty nie wydają mi się ciekawe :-)
a co do jedzenia różnych rzeczy przed snem to w sumie żałuję, że ja problemów żołądkowych nigdy nie mam, bo przez to ciągle bezkarnie się czymś opycham i szczerze mówiąc to boję się wejść na wagę po tych wakacjach :-/
ANIAWA to udanego wyjazdu no i faktycznie masz teraz trochę roboty, wpadaj do nas od razu jak wrócisz :-)
a co do winka na plaży to naprawde było fajnie :-) a ja też dzisiaj rano pisałam z łazienki ;-)
KROMA super, że wyzdrowiałaś
CZARODZIEJKA a gdybyś znalazła pracę to kto by z Isią siedział?
a u nas w domu jest na odwrót, to ja nigdy niczego nie mogę znaleźć ;-) zresztą w rodzinnym domu też tak było, że to tata zawsze wszystko znajdował
zastanawiam się jak zaplanować dzień, bo wróciłam już z dworu, bo tak mi gorąco było ;-)

Nawet przed porodem w piątek zawoziłam na angielski córkę a w sobotę jechaliśmy do szpitala, bo zaczynałam rodzić. Potem też szybko wróciłam za kółko. Wszyscy dookoła śmieją się, że skoro jestem córeczką taksówkarza, to samochód mam we krwi 



zaraz ogarnę śmiedzącego Alutka i nadrobię. Do końca dnia błogie lenistwo sie zapowiada.