reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Czopki poniekad zdrowsze, ale jakos mam taki uraz
LADY masz identycznie jak ja. Alicja raz jedyny czopka wiadomogdzie dostała ale to już w akcie wielkiej desperacji (mojej a nie jej) i to chyba wtedy jakieś 3 mies. miała. Teraz nie wyobrażam sobie, żeby jej do pupy coś wsadzać (niezależnie czy to termometr czy czopek ;-)). więc na nurofentach itp. "lecimy".
A zasada jest taka, że skoro ja nie chcę żeby mi ktoś cos do doopola wpychal to dziecku też tego robic nie będę tym bardziej, że jest masa innych sposobów.
ELWIRKA tu nie chodzi o wypracowania tylko o napisanie czegoś więcej. I wcale do tego umiejętność cytowania potrzebna nie jest :-p
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny:-) ja znowu tak na szybko wpadam.spacerek zaliczony,piękne słonko dziś u nas świeci. Trochę się bałam znieść małego w wózku z 3 piętra,po tych moich ostatnich akcjach z kręgosłupem,ale jakoś poszło.zniosłam.Umówiłam się z koleżanką i jej synkiem i jak już kończyłyśmy spacerek to ona mi wniosła wózek na górę a ja poczekałam ze swoim i jej synkiem na dole,potem tylko wniosłam małego i super:tak:Poczułam trochę wolności,bo ostatnio przez ponad 2 tygodnie nie wyszłam nigdzie z małym sama,no bo się bałam że znowu mi coś pójdzie w plecach,z resztą nie uśmiechała mi się wizja ponownego faszerowania się lekami i smarowania maściami.Dziś wieczorkiem nie będę z wami,ale jeśli któreś mają zamiar spedzać wieczór z % to ja się w myślach i wirtualnie stuknę bo idziemy z małżem na wódeczkę do znajomych.Tzn,któreś z nas będzie o jednym,góra o dwóch piwkach bo mama moja na noc nie zostanie więc trzeba zachować trzeźwość umysły przy dziecku.
I jeszcze co udało mi się poczytać:

Ika216 współczuję bolącej głowy.
Happy niezłe ma wymagania Twoja córa w środku nocy,długopis i zabawa na całego hehe,nie zazdroszczę.Ja dziś nocki całej tez nie przespalam,ale na szczęście po każdej,Krzys w miarę szybko zasypiał.
Roxannka ciesze się,że z Twoim małym już lepiej,Tobie współczuję niezmiernie@,no i dzięki za wieści o Dawidowe,ehh bidulki,tak długo w szpitalu.'
Ida tego kina zazdroszcze,bo całe wieki nie byłam.
Sarisa dużoooo zdrówka dla Zuzka i niech ten kaszel wreszcie przejdzie!
Eliza mam nadzieję,ze spotkanie z teściową przebiegnie w miłej atmosferze.
Natolin dzięki za wieści o Dobranocce,no fajnego ma mąż szefa trzeba przyznać.
Kania wspólczuję tych chorób,dużo zdrowia dla męża,no i ty też trzymaj się zdrowo i dbaj o siebie.
Dziulka wreszcie koniec roboty,super!!!! Chyba dziś popijesz co?
Ladygab oby Madzi szybko przeszło,ehh współczuję.
Makuc udanego dnia i miłych spotkań życze:-)
Mamaagusi sprzątanie nie zając;-)
Elwirka, gratki zębolkowe
kahaaa fajowskiej imprezki życze:-)
Efa i Tobie równiez miłego weekendu.
 
Ja ,kireując sie podobnymi względami,co Makuc i Lady tez zawsze do tej pory korzystałam z syropów.Ale teraz ostatnio taki bunt na nie,że nie ma sposobu jej dac- nawet jak mi się uda jej wcisnąć,to pluje,więc bez sensu...a jeszcze do niedawna piła jak kisielek:baffled:.Więc wczoraj czopki zakupiłam:sorry2:
 
My też dzisiaj spacerek sobie zrobiliśmy dłuższy bo piękna pogoda była :-)

makuc, ladygab, no bez przesady, przecież nie chodzi o dawanie czopka co godzine, 15 razy dziennie, dla przyjemności ;-) tylko w razie konieczności a to raczej nie zdarza się nagminnie :sorry2: Człowiek dorosły jak dostanie leki "od drugiej strony" to też weźmie i przeżyje :blink::rolleyes2:

czarodziejka,
udanego wieczoru u znajomych życze :-)

happy,
my za to syropu unikaliśmy ze względu na problemy brzuszkowe, a syropy jednak obciążają :sorry2: a teraz jak gorączka dochodziła do 40 st o zwiększała się co 3-4 godziny to stosowaliśmy na zmiane czopki i syrop :happy2:
 
MAKUC I DZIULKA Ja chyba nie umiem takich Mega wypasionych postów:sorry2:
umiesz, umiesz tylko jeszcze o tym nie wiesz. masz nieodkryty talent do pisania mega wypasionych posów założę się:-) mam nadzieję, że humorek dobry i nadal jest wszystko ok!

Mamaagusi sprzątanie nie zając;-)
a szkoda bo może ten cały bałagan by sam pokicał na miejsce:-D
a ja potem się pochwalę na zamkniętym zdjęciami z go spacerku
 
reklama
oooo Makuc- widze, ze pieknie mnie rozumiesz hihi, takie same popudki nami kieruja hehe
ano :happy2::laugh2:
CZARODZIEJKA udanego wieczoru! dobrze, że z kręgosłupem już lepiej. Teraz tylko musisz bardzo uważać na to co robisz, żeby znowu takiego "sajgonu' nie było.
HAPPY a co dawałaś? i jak? bo u nas przy próbach dawania leku pipetą jest ryk a jak podaję łyżeczą to aż mlaska tak jej smakuje ;-)
ROXI tak, ale nawet dorosłemu podaje się leki w TEN sposób tylko jak nie ma innego wyjścia. Wiadomo - przeżyje ale przyjemne to nie jest. A skoro widzę inną opcję to z niej korzystam. Poza tym u nas przy ostrym ząbkowaniu czasami i 2xdziennie przeciwbólowe idą plus jeszcze w nocy i co? mam tak biednej 3xw tyłek coś wsadzać? :confused::baffled: a tak rach ciach i po krzyku. Od syropów też nikt nie "umarł" a sposób podawania wydaje mi się o wiele bardziej "ludzki" o! ;-)
P.S a ja się dziwię, że Amelka leków pić nie chce :-D my mamy nurofen truskawkowy i nawet mi bardzo smakuje. Wcześniej paracetamol był (też smakowy) i też jakiś niedobry nie był :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć