wioli no i właśnie dlatego nie wiem co myśleć, muszę mu obowiązkowo jeszcze raz do buźki zaglądnąć.
Co do Twojej propozycji pracy to postaraj się męża jednak przekonać, że to dla Ciebie ważne, dla Twojego zdrowia psychicznego, że dobrze Ci takie oderwanie zrobi a przecież w końcu to nie praca na zawsze, tylko taka tymczasowa. No i każdy przypływ gotówki jest dobry dla portfela:-).
Mnie się przypomniało jak to było jak pracowałam w UK dla DHL przy pomidorkach heh:-). Super wspominam tamte czasy i w ogóle tą pracę.
makuc przykro i to boli, bo uświadamiam sobie że nasze relacje mogłyby być lepsze a trochę się popsuło, a teraz wiem że nigdy już nie będziemy mieli okazji porozmawiać i naprawić tego wszystkiego co się stało.
:-(
A robienie pierogów to wcale nic takiego trudnego, my z mężem nie raz zrobimy jak nas najdzie i potem mrozimy, ale częściej to jednak było jak w ciąży byłam.
czarodziejka super że nocki u Krzysia się unormowały! Mojemu szkrabowi to się chyba coś śniło dzisiaj w nocy bo z płaczem się przebudził i ten płacz to był przez sen.
Ida współczuję problemów z tel, zresztą sama takie ostatnio mam i się wkurzam, ale mąż mi obiecał że może pod choinkę mi jakiś nowy sprawi:-) a kilka typów mi się podoba nie ukrywam.
Co do psychologa to ja mam właśnie dzisiaj na uczelni zajęcia z panią psycholog heh
