Ida, może jednak nie będzie tak źle? Ja nie biorę żadnych tabsów. W sumie to bym i chciała, bo mam cerę jak nastolatka - syf na syfie. Może trochę przesadzam, ale kiepsko to wygląda

No ale ja tabsy średnio znoszę... Biust mi puchnie i boli, a jak ostatnio próbowałam takich właśnie na cerę a la Diane, to mnie tak wątroba rozbolała, że po kilku dałam sobie spokój. Cały ten eksperyment opłaciłam prawie dwutygodniową @ ( nie żebym Cię straszyła, Ida). No ale jak biorę, to @ jak w zegarku i krócej... CZy zawsze musi być coś za coś?
Emiliab, oby koleżanka szybko urodziła! Ja z tych cesarkowych, więc ból porodowy jest mi zupełnie obcy. Moja kuzynka dziś rano urodziła czwarte dzieciątko

Niestety nie mamy kontaktu, bo ona mieszka od wielu lat w Niemczech.
A ja popijam teraz Tatrę i usiłuję sklecić maila do znajomych Norwegów, ale wciąż coś mnie odrywa. Piwo też średnie, ale na bezrybiu...
A, zapomniałam napisać, że mojemu wujkowi, temu, który miał wylew, bardzo się poprawiło. Jutro mają go przenieść z OIOMu na neurologię. Niestety póki co ma paraliż lewej strony, ale rozumie, co się do niego mówi, nawet sam się ponoć trochę odzywa, więc mam nadzieję, że będzie dobrze

Choć wiadomo, długa rehabilitacja przed nim...A najgorsze jest to, że on w wieku ponad 50-ciu lat kredyt wziął na budowę domu... Cała rodzina pukała się w czoło i niestety wychodzi na to, że mieliśmy rację...