reklama

Październikowe Mamy 2010

Bry, miałam być na bieżąco ale po prostu nie mam sił. Dziś byłam u dr z moimi zatokami, tzn. byłam w przychodni bo do dr się nie dostałam, wysiedziałam się po pracy 2 h, po czym dr przed samym moim wejściem wyszedł sobie herbatkę zrobić i nie było go dobre 10 minut a te 10 minut było na wagę złota bo jechaliśmy do alergologa. Więc tym samym wyszłam wku:****, głowa mi pęka ale mam nadzieję że w tym tygodniu dostanę się do jakiego laryngologa bo już nie wytrzymuję. Jutro poczytam, jak znajdę czas to i odpiszę. Dobrej nocki Kochane.
 
reklama
Ida to się ciesze że fajna. Dopiero zaczynam a nie mogę przestać. Zreszta jego poprzednie książki przeczytałam.
No i :sorry: roztrzepana i same błędy popełniłam w naziwe Dan Brown "Zaginiony symbol". Muszę przykładać większą uwagę do tego co pisze. :angry:
 
Hej a ja już od jakiegoś czasu siedzę i siedze i nie mogę dotrzeć na głowny a wogóle to juz dziś zaczynam środę popielcową bo śledzie dziś u mnie królują :-)
 
Hej moje laseczki:)))
dzisiaj mialam popoludniowke wiec "pospalam" do 8.10 bo panna sie obudzila i zaczela tak rechotac i gadac ze koniec swiata. ogolnie cale rano gotowalam gulasz moj, bawilam sie z glizdusiem,a w poludnie jak Leane zobaczyla ze niose talerz makaronu i kotleta mielonego to wrzasnela na calego "WOOOOOOW"!!!! moj ojciec prawie padl ze smiechu i ja zreszta tez:)))) nie wspomne ze tak sie nazarla ze w szoku bylam, jak to dziecko kocha makaronik....
na 13h do pracy i akurat dzionek fajnei nam zlecial dzisiaj bo dosyc szybciutko i bez nerwow.

pora ponadrabiac:

IDUSIA na pewno nie ja dzwonilam:))))a co do "MAMA" to gratuluje. moja nadal mnei dyskryminuje i to z takim cwanym usmieszkiem...

KANIA ty i dolek??? weeeeeeeeezzzzz nooooo:-)

WIOLI a co sie stalo??? wracaj szybko pliz

MALA MI moi rodzice teraz zyja w dobrych relacjach mimo ze mama ma uraz jak cholera do taty, ale to dzieki mnie ze soba rozmawiaja, potrafia usiasc obok siebie, nawet razem zjesc obiad. czasem dobrze miec neiwyparzony pysk....

ALICJA jak masz kapuste za kawasna na kapusniak to trzeba przeplukac zanim ugotujesz a jak juz ugotowalas to po prsotu go zjedz:)))

SARISKA wazne ze sie trafil Mikolaj i juz:)) pamietam jak mala bylam to tata dostawal zawsze paczki dla mnie glownie to byly slodycze ale reklamowa.

eeeeeeeee dzisiaj mialam tylk 5 stron do nadrobienia:)))
 
Dzień dobry....heh...
Nocka- same się domyślcie...Spuśćmy litościwie zasłonę milczenia...
Sariska- gratki suwaczkowe:-):tak::-):***I fajnie,że mąż wreszcie paczkę odebrał:tak:
Ida- gratki "Mamowe":tak::-)
Widzę,że w kwestii kapusniaku dogadalibyscie się z moim M.:-D.Dla niego też żaden nie jest za kwaśny.To samo z bigosem.Dlatego się zbuntowałam i mu nie gotuję:-p.
Alicja :-D:-D:-D- Ty się z Isią nie nudzisz :-D.
Mała Mi,Kania:***

...i lecę,bo znów pobudka:no:.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry