reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Alicja, no to widzę, że Isia od małego o cerę dba :-) Hmmm Może też powinnam Hankę częściej bez pampka puszczać po domku? Choć teraz jest przeziębiona, więc nic z tego.
Sarisa, no z tą paczką to się rzeczywiście pośpieszyli. To taka paczka ostatkowa bardziej:) A co dostała Zuzia?
A u nas dziś ciężki dzień był... Z noska Hani strasznie leci. Teraz śpi, ale chlupie jej strasznie w tym nosie. Cały czas by się nosiła i to przeze mnie. Jeść też nie chciała, ale na kolację zjadła na szczęście chleb w jajku. Już się boję, co będzie w nocy... Pewnie skończy w łóżku ze mną, co oznacza, że się baaaardzo wyśpię, ale czegoż się nie robi dla ukochanego dzidziolka...
 
Hehe a to wina mojego małża z tą paczką, bo biura ma w kielach i widać jak często tam jeździ ;-). Dziś był i wziął :-)....a Mała książeczkę, dużego misia, sorter w kształcie żyrafy ;-) i słodycze ale w tej ostatniej to ja bardzo zadowolona jestem heheh
 
Ragna zdrówka dla Hani, ja też jak Łukasz ląduje u nas w łóżku to się po prostu nie wysypiam.
sarisa zostaw słodkości dla Zuzi, nie zjedz jej wszystkiego:-D

A ja się nadal obwiniam za te czoło Łukasza :-(
 
Mała mi tak jak Ci napisałam na zamkniętym - to są rany wojenne, a takie rany tylko dodają mężczyźnie charakteru ;-) :*
naprawdę nie masz o co sie obwiniać :tak: :** Kochanie mnie też za każdym razem jak Iś sobie coś zrobi to aż serce boli ale tego nie da sie uniknąć naprawde :*
 
Dziękuję :*
Masz rację że nie da się wszystkiego upilnować, tym bardziej że to wszystko wydarzyło się w nocy przez sen. Jak sobie przypomnę ten okropny płacz Łukasza to mi się serce kraja. No ale rano to już niczego nie pamiętał bo wstał w dobrym nastroju tak więc chyba jest dobrze. ;-):-)
 
Mała Mi, pewnie, że nie powinnaś się przejmować. Wstyd się przyznać, ale mi też raz Hanka z łóżka spadła... Oj, jak mi było wtedy przykro i byłam na siebie wściekła, ale ona, na szczęście, nawet bardzo wtedy nie płakała.
 
A czytam Don Bronw "Zagubiony sympol"
heh, ja to czytałam jak na początku ciaży w szpitalu leżałam i tylko dzieki niej chyba nie oszalałam:baffled:zarypista!!!w ogóle ja jego książki uwielbiam:tak:

mała mi, skoro ty sie obwiniasz to i ja się dołączam... Misiak spadł mi dzisiaj z kanapy, ja iweszałam pranie w tym samym pokoju, a ona siedziała i tuliła miśka - nagle bum... nie płakała na szczeście długo wiec chyba bardziej misiek oberwał;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry