reklama

Październikowe Mamy 2010

mała mi mój pierwszy raz ma na popołudnie w tej pracy..niech no tylko spróbuje włączyć kompa jak wróci :angry::laugh2: oj nieeee, ja o 22.00 grzecznie ide już lulu więc co najwyżej może zjeść kolacje i poczytać sobie książkę w łóżku. To by było na tyle jeśli chodzi o jego rozrywke wieczorną :-D

Iś właśnie sie skupkała więc postanowiłam zaszaleć i dać jej troche wolności - zdjęłam jej pieluche, do 19.00 może sobie pohasać z gołą pupą. Normalnie w takim szoku jest :-D lata po całym domu z głośnym "gooooooooooooolasek, goooooooooolasek" :-D :-D normalnie sikam :-D
 
reklama
Wpadam narazie na chwile powiedzieć dobry wieczór. Laura super zniosła pierwszy dzień w żłobku po tych 4 tygodniach przerwy. Jak potem dzwoniłam to tylko słyszałam jak się z panią kłuci :-D:eek:. Sniadania nie chciała jeść ale obiadek wciągneła pięknie. Obiadek wciągnełam i teraz zrobie sobie kakao i coś dziś mnie wcięgneła książka.
 
alicja a bo myślałam że często chodzi na popołudnia. Mój to różne ma te zmiany, ale ogólnie mu się przeplatają;-) Ja mojego samca też stanowczo informuję że jak przychodzi to zero tv i komputera w pokoju co najwyżej może sobie zabrać lapka do kuchni a nie mnie tutaj w pokoju oślepiać światłem z monitora heh no i przeważnie słucha się mnie;-). Jestem jednak też w stanie zrozumieć że jak przychodzi o tej 22:30 to jest najzwyczajniej w świecie rozbudzony i nie potrafi tak od razu zasnąć.
Łukasz też lubi nagi latać po domu, często go tak puszczamy. Wtedy większość czasu spędza przed lustrem i się śmieje sam do siebie a jak mu do tego puszczę piosenki to zaczyna tańczyć i tak fajnie wywija tym gołym tyłeczkiem heh:-)
dawidowe no to super że Laura po tak długim czasie na nowo bez problemów poszła do żłobka, możliwe że jej brakowało już tego. No a jak tam w pracy? Co ciekawego teraz czytasz?

No a ja wieczór mam wolny już, bo Łukaszek usnął:-)
 
mała mi to witaj w klubie :-) lece po winko i lody, a co zasłużyłam sobie :-p


a co do Iś to oczywiście musiała sie zsiusiać :-D zaczeła wołać "ciapu ciapu" wsadziła łapkę w kałuże...i zaczeła sobie myć buzie :eek::baffled::-D ja po prostu zwyczajnie wymiękam z tym moim dzieciem :-D musze ją częściej bez pampka puszczać ;-)
 
mała mi w pracy jakoś szału z pracą nie ma. Tak wiec jak koleżanka się jutro nie rozłoży to sobie posiedze i pogram na necie. A jak się pochoruje to niestety nie posiedzedze.
A czytam Don Bronw "Zagubiony sympol"
 
witam wieczornie jednak nie zabawię dziś długo.
Alis padłam " ciap ciap" toż malutka ma pomysły :-). I cieszę się, że kapuśniak jednak niam niam ;-).

Moje dziecko dziś dostało paczkę od Św. Mikołaja hahaha uwielbiam firmę mojego męża ;-). Zawsze pamiętają i zawsze Zuu prezent 2 miesiące później dostaje.......... Fajny ten Mikołaj bo zawsze do wieku dostosowany i nie jakieś badziewie .
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry