reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
W garażu bedzie bo i tak na podówrku bedzie tym jeżdził więc nie bede tego codzien nosiła po schodach:sorry:Pod stół się niezmieści na jak przykryje to i tak to odkryje łobuz,On nawet sobie oststnio banana wygrzebał i sam obrał z tym że był na pół pzrekrojony..banan oczywiście hehe
 
Ostatnia edycja:
Kochane przepraszam że mnie dzisiaj nie ma, ale mam dzień do d... tak mnie jakoś wzięło na marudzenie, humor mam tragiczny, jakieś przesilenie czy co :/ jeden plus jest taki, że jak mam nerwy to sprzątam, więc wypucowałam mieszkanie :/

buziaki dla wszystkich :*
 
Alicja ja mam też humor w odbycie, i myślałam czy to hormony kobiece dzisiaj dają popalić, czy co, ale dobrze, że nie jestem sama, a tak w ogóle to czekam na @ i maiłam od wczoraj napady płaczu, śmiechu i nerwicy. A ostatnio takie miałam jak zaszłam z Olką. Żebym ja mogła tak sprzątać jak mam nerwy a ja siedzę jak trąba na tapczanie i nic mi się nie chce, dzieciaki sponiewierane od moich humorków im się też udzielało i się na zmianę tłukły, płakały i śmiały. Oby jutro był lepszy dzień :-)

Elona-
współczuję i dobrze, że się nic ci nie stało, A jak auto?
 
ELONA wazne ze wam nic sie nei stalo!!! o matko!!!!

HAPY staram sie tluamczyc dzieciowi ze to co male to dzidziusie a to co wieksze to dzieci, chlopcy, dziewczynki

DORIS postanowilam odp oneidzialku ruszyc swoja szanowna dupe zrobie sobie diete sama, bede cwiczyc i zobaczymy.

ASIK super ze wrocilas!!!! a co do problemow szkolnych "podlotkow" to juz to czuje co bedzie...

KANIA do pracki?? uuuuuuuu niestresujesz sie??:))

KROMA i ALICJA wspolczuje humorkow, od jutra sloneczka zycze.

a u nas taki silny wiatr ze leb urywa, jest 18 stopni ale spacer trwal dzisiaj kwadrans doslownie.

nocka przespana pwoiedzmy. o 7h pobudka. wstalam do mlodej dalam butle i polozylam bo pannao swiadczyla " au lit!" ( do lozka), no to ok. zanioslam ja i poszlam spac. ale nei dalo sie bo nasza dozorczyni zamaitala klatke i tak sadzila miotla o schody ze myslalam ze jej pierd.... ! tak wiec lezalam bez spania. potem w koncu wstalam pomylam gary z wczoraj a Leane w sumei dospala do 9h. potem moja mama przyszla i zesmy sie bawily z mloda. Leane bulgotalo w brzuchu kakao z poranka i moja mama miala ubaw bo wziela Leane i nia lekko potrzasnela a tu " glu glu" w brzuchu i zesmy sie smialy ze " przed uzyciem wstrzasnij". pozniej pokazalam mamie jak Leane na lozku probuje samodzielnei chodzic i ugotowalam potem obiad, piersi kurczaka w sosie smeitanowo grzybowym:))))))))) Leane na sieste a my z mama na internet i zamowilam sobie ubran roznych na lato za dosc spora sume-mowiac krotko wywalilam reszte kasy z wyplaty z tego meisiaca..... no ale ciuchow bedzie sporo. tak w ogole to padalam ze smiechu dzisiaj, bo moja mama przyniosla przeszyta pizamke Leane tzn doszyte kawalki do nogawek i rekawkow ale te nogawki tak wygladaja ze doslownei sikalam ze smiechu, az brzuch mnei bolal i lzami sie zalalam:)))))))))))))))))) wazne ze pizamka jeszcze nam posluzy troche:)))))))))
popoludniu jak mldoa wstala 16.20 (spala od 13) to po podwiecozrku wyprulysmy do sklepu po kilka rzeczy to myslalam ze mi leb spadnei z karku od wichury.... a moje dziecko sie smialo:)))
wieczorem jak kapalam Leane to moje dziecko zas dokonalo zemsty bo tak mnei chlapala nogami i rekami ze wyszlam ccalkiem mokra.....

najbardziej sie ciesze ze zamowilam sobie bojowki ktore stracilam w zabawie z leane a tych spodni o ktorych mowilam wczesniej juz nie ma i nie bedzie i ubolewam nad tym :(
 
Niii nima focha tylko wczoraj byłam w kinie z Julą na przedpremierowym pokazie to wróciłyśmy dopiero po 21 to byłam zbyt zmęczona żeby coś tam sklecić i napisać a już o nadrabianiu nie było mowy a dzisiaj trochę prasowania i ogarniania i pakowania i pełno porozwalanych zabawek a jutro wieczorem wyjeżdżamy do teściowej na parę dni a wole zostawić mieszkanie w jakimś porządku i bez tony prania i prasowania. tak więc życzę wam udanego weekendu i żeby była ładna pogoda!!!!! i żeby dzieci się nie chorowały i żebyście sobie wypoczęły :tak:
 
Ida pewnie mniej ale i tak tęsknić nikt nie będzie.
stukniętaś:-D:-p:-Dto że nie kocham kontaktów telefonicznych nie znaczy że "to co napisałaś":-Dnie waż się być tu mniej:dry:bo w zęby:tak:
Witam.Dziękuje wszystkim za słowa otuchy w sprawie tej gastroskopi.Też sobie tłumaczę ze bedzie dobrze,że pprzecież dostanę znieczulenie i moze ten zastrzyk:dry:
ja chyba bardzie tego zastrzyku bym się bała:-p:-D

agusinka, no to masz szczęście:cool2:
kroma, hmmm, ja też czekam na @. i też mam humor do bani. ale ale czy ty masz podstawy martwić się czekaniem?;-):cool2:
Aliś, ja się śmieję że mnie przesilenie późnowiosenne dopadło, więc moze ciebie też;-)a jak śliwka?:cool2:taki wyraz miłosci to ja bym mogła nosić ever&ever:-D
E-lona, współczuję... nam ostatnio też jakiś dziadek wyjechał, ale M jest na tyle doświadczonym kierowcą że skończyło sie na otartej oponie:dry:pały były??? ps. z tą temp przy chorobie do dziś się zastanawiam, i z moich doświadczeń jest tak jak wtedy pisałam - chyba really freak jestem:sorry2:
Baśka, chwaliłaś się gdzieś tym traktorem? bo nie kojarzę:confused:
kroma, 3mam kciuki!!!!!!!!! a cóż to za posada jeśli można spytać;-)

M mecz oglada i przysypia więc ja buszuję;-)
 
reklama
puk,puk...jest tu ktoś???!!!!akurat mam chwilkę czasu to bym se z kimś popisała i ponarzekała na to i tamto:dry:ale raczej nie znajdę tu już "nie śpiącej"duszyczki więc życzę Wam słodkich snów dziewczynki:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry