reklama

Październikowe Mamy 2010

Ida pewnie mniej ale i tak tęsknić nikt nie będzie.
Powiem tak w papierach się nic nie zmieni, ale będę robiła co innego, chyba bardziej rozwojowego na chwilę obecną dla tej firmy.
Widzisz tak to z dzisiejszą młodzieżą jest, języka uczyć się nie chcą a kokosy by chcieli zarabiać za granicą.
Moja też zazdrośnica ;-) i widzę że nie tylko moja ma traumę na widok białego fartucha :-(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cześć Dziewczyny...
sory, że tak długo się nie odzywałam, ale jakoś tak trochę mi się pokomplikowało...
trochę mieliśmy stresów związanych z pracą męża i moją a przede wszystkim mam trochę problemów z moim synem... jak to mówią: małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci duży...
wydawało mi się zawsze, że to takie gadanie ale niestety... szkoła to nie bajka... dorastanie, koledzy, dziewczyny, przemoc w szkole, nauka... także czasem wydaje mi się, że tracę kontrolę nad moim dzieckiem a on ma dopiero 11 lat... a co będzie za dwa, trzy lata...??? nawet nie chce mi się myśleć... miałam Wam co nieco napisać o tym, żeby się poradzić ale to trochę skomplikowane i w końcu to forum o maluszkach...
jeśli chodzi o Adę to w porządku, oczywiście buntowniczka jak ta lala, choć nie rzuca mi się na szczęście za to drze pyszczek jak mało kto... zdrowa po tych wszystkich przejściach więc w sumie to najważniejsze.
czasem zaglądam do Was wieczorkiem...
dziękuję, że pamiętacie i będę się starała wpadać częściej.
a i Kania Tobie dziękuję w szczególności i jeśli chodzi o zazdrość to Ada już dawno jest mega zazdrosna o brata, jak tylko przysiądzie się do mnie to jest ryk na cały blok i ostentacyjne obrażanie się... oczywiście tłumacze jej, że Piotruś jest moim synkiem, a ty moją córeczką i kocham i Adę i Piotrusia ale zazwyczaj to nie działa...:cool:
 
Asik witaj :-)
Fajnie, ze się odezwałaś, mam nadzieję, że problemy z synem się rozwiążą.
Zawsze możesz pytać, jak coś nie wiesz, chcesz się doradzić.
Przecież są mamy, które mają dzieci w wieku Twojego syna.
Buziaki dla Twoich Pociech i wpadaj częściej do Nas, w grupie raźniej.
 
Ostatnia edycja:
Witam.Dziękuje wszystkim za słowa otuchy w sprawie tej gastroskopi.Też sobie tłumaczę ze bedzie dobrze,że pprzecież dostanę znieczulenie i moze ten zastrzyk:dry: no ale jednak niepokój jest.My niedawno wócilimy z wiekszych zakupów jak pojechaliśmy ok.9 to dopiero niedawno wróciliśmy.Mały zjadł zupkę,mleczko i zasnął własnie.Zaraz kawusie sobie zrobię bo coś głowa mi pęka.
Wogóle to dziś mały w nocy szopkę odstawił bo wstał ok.3 i on bawić sie traktorkiem chce ja mu mowię myszko nyny rób rano się pobawisz to się położył i skakał z boku na bok do ok.5 w koncu zrobiłam mu mleczko,zmieniłam pampka i dospał do 7:eek: i wyskoczył i na traktorek bo on się chce bawić.
 
Halo jaki tu ruch od rana co bardzo mnie cieszy. I zagubione Mamusie się pojawiły noż pięknie :-). U nas dziś wieje tak, że głowe urywa, ale spacer zaliczyłyśmy i się przeszłam z małą do sklepu, pod górkę i chyba przegiełam, bo brzuch mnie boli :-(, a teraz leże i mam nadzieję, że przejdzie.
Kroma a Twój też znika tylko na nocki? Czy np. na kilka dni?
Kania nic się nie stresuj zobaczysz jaka będziesz zadowolona jak do firmy będziesz chodzić :-)
Dorisku to Ty laseczka teraz będziesz. Pomiar tkanki trening na 6 tygodni :-) wow. Już chcę Cię zobaczyć za te 6 tygodni (siebie nie, bo ja za 6 łohohoh ;-)). Samotne wieczory lubię, ale myślałam, że ktosik na BB będzie, bo miałam ochotę się pośmiać. A telefonik oczywiście mam, ale nie chciałam przynudzać. Pozatym ja cały czas coś szyję lub wyszywam i nie mam czasu nawet dzwonić ot taka zołza ze mnie :-(
Ika fajnie, że jesteś i że Lenka zdrowa.
Asik przykro mi, że masz problemy z synem i mnie bardzo przeraża szkoła towarzystwo i problemy z tym związane. Mam nadzieję, że szybciutko się rozwiążą. I pisz jak chcesz się poradzić, bo jest dużo mam ze starszakami więc pewnie by pomogły.
Idusia,Maqc :-) cieszę się, że jesteście już :-).
Kania pytałaś o zazdrość u nas to było jakieś 6 miesięcy wstecz nikt mnie nie mógł dotknać, ani z M. nie mogliśmy się poprzytulać, ani całusek bo zaraz był krzyk. Koleżanki przyjechały z dzidziusiami, ja na rączki a Zuu płakała. I powiem Ci, że samo 3 miesiące później na ręcę dzidziusie brać mogę, zresztą jak przy jakimś siedzę to i ona jest i dotyka rączki i takie tam. A z M. jak się przytulamy przy niej albo całuska dajemy to musimy to robić przez następne pół godziny, bo M. ciągnie za twarz i mówi mu mła mła ;-).
Strip kobieto siły i fajnie, że Wojtuś polubił nianie.
Happy i dla Was również pozdrowionka. Jak długo będziecie u Miniu. A pisałam, że zazdraszczam. I wiesz lepiej po tym śnie już o tym nie myślę, bo bym sfiksowała, bo za każdym razem czegoś się doszukuje.

to chyba tyle
 
Sarisa na leżance leż i nic nie rób !!!
Nastrój dziś lepsiejszy???
Suwaczek zbliża się ku końcowi, już nie dużo Wam zostało czasu do spotkania face to face :-)
Dziękuję za pocieszenie, a co do zazdrości to mam nadzieję, że u Nas to też chwilowe :-)
 
Kaniuś dobrze będzie zobaczysz :-).....no i właśnie się zaczęłam martwić, bo moje małe nie odezwało się od rana :-(. I właśnie wcinam cuksy czekoladowe i nawet po nich nic :-( ehh


edit: wstała :-)
 
Ostatnia edycja:
hejka dziewczynki nie poczytam was bo mi się po prostu nie chce, trochę egoistyczna jestem, ale mam lenia i doła, bo sama jestem i nie poszłam do okulisty bo nie miałam z kim dzieci zostawić a czekałam na wizytę 3 mce, a z dzieciakami nie dam rady, odłożyłam spotkanie na inny dzień. Humor mi poprawiła babka bo się dostałam na kolejny etap rekrutacji o pracę, tylko to inna teraz, zaskoczyli mnie bo myślałam, że nie mam szans, troszkę nie moja dziedzina, ja spokojna jestem i nie mam pojęcia o lekach, ale może w końcu mnie ktoś doceni, chyba, że sama spalę temat na rozmowie, bo ja dzik jestem i nie umiem ściemniać, żeby polepszyć sobie sytuację.

Sarisa- mój Arek był mniej ruchliwy w brzuszku, jednego dnia dawał czasu, a drugiego nic, nawet jak coś zjadłam to jakby go nie było, a Olka to codziennie mnie waliła po żebrach, może ma mniej miejsca to drugie, albo będzie miało spokojniejszą naturę.
Kania- fajnie, że wracasz do pracy, ja bym chciała mieć gdzie wracać. A co do zazdrości to u nas jak się z M ściskamy to dzieci myślą, że tata mamie krzywdę robi i go biją.
Baśka- to trzeba chyba schować mu traktorek żeby nie widział go w nocy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry