reklama

Październikowe Mamy 2010

Kania a tu jestem tylko czasu na nic nie mam. Po pracy szybko robię obiad, a potem na ogół do wieczora jestem na dworze. Samochodu nadal nie ma i pewnie szybko nie będzie, bo po prostu nic fajnego za rozsądną cenę i w pobliżu nie chce się trafić, a codziennie przeglądam 5 różnych stron z ogłoszeniami.
Zdrówka dla Oliwki.
 
reklama
Witam dziewczyny.Ja po piątkowym wypadzie nad wodę wylądowałam w nocy w sobotę w szpitalu.teraz jestem w domu,dziś wróciłam.ogolnie wypad się udał ale dostałam mega duszności spowodowane alegrią
 
Sheeney Tymek jest cudny, słodziutki, kochaniutki, buziaczek do wycałowania.
E-lona szkoda że samochodu nie macie, i wierz mi że czasu też nie mam.
Twoje Dzieciaczki zdrowe?
Makuc trzymam za słowo, miłego nauczania.
Ida Ty to naprawdę w tym domu się nudzisz, że Cię na takie porządki nabrało ;-)
No ale życzę udanego spotkania ze znajomymi, przyjeżdżają na dłużej???
Baśka współczuję wizyty w szpitalu, to co się stało że tak nagle wylądowałaś? Tak po prostu dostałaś duszności?
 
hejka laski, ja nie mam jakoś weny przez te upały na kompa.

Sarisa- ja kiedyś w gazecie MiniMini miałam ten film i za 8 zł był z gazetą, teraz jest w MiniMini pradawny ląd, a co jakiś czas te filmy się powtarzają i czekam, bo nam się porysowała ta płyta a film jest fajny.
Agusinka- my mamy tego Elmo i poszedł w odstawkę, Arek woli Georga i Gwiazdkę Lury, chociaż Elmo też lubi i Pana Gapę ale jakoś mastka go nie urzekła, Olka ją miętoliła z rok i teraz ma misia.
Sheeney- uroczy jest i taki malutki słodziak.
Makuc- może ja wezmę korki u ciebie z niemca, bo mi by się przydała jakaś pomoc w nauce.
Baśka- nie zazdroszczę mam to samo duszności i nawet leki nie działają, nabrałam się wszystkiego co miałam i łaziłam jak naćpana a duszności jak były tak są.
Ida- i jak spotkanie, przyjechał tak oczekiwany gość. Matury już się skończyły ustne, czy jeszcze przed tobą, raczej przed twoimi laskami.
Kania- zdrówka dla Oliwcii a co do nogi to spuchła jak balon, boli i nie mogę biegać, ale tam miałam żylaka i tak się ciężko goi.
Elonka- powodzenia w szukaniu auta, mój M też szuka i chyba już z dwa tygodnie przegląda strony i wydzwania.
 
Kania, Kroma koszmar ze znalezieniem auta jest.
A dzieciaki jak na razie się trzymają. Z Laurą wybierałam się kilka razy do lekarza, bo ten katar się utrzymywał długo i nie dotarłam, a katar zniknął dopiero w ostatni piątek.
Sheeney jaki słodziaszek i malutki.
 
Kroma to niedobrze jak spuchła, a możesz sobie obkładać altacetem?
E-lona to dobrze, że katar Laurze zniknął, mojej to chyba nigdy nie zniknie...
Wrzuć zdjęcia Twoich Pociech bo sto lat ich nie widziałam.
Aż taka tragedia z autami?
 
Ostatnia edycja:
reklama
sheeney Tymek jest cuuudny:tak:. I mogę potwierdzić twoje słowa-podobny do ciebie bardzo;-)
e-lona,kroma życzę rychłego znalezienia upatrzonej fury:tak:
Idaaaa a te generalne porządki to z okazji wizyty? Czy tak w ogóle, bez okazji, ale przy okazji;-)? I jak wizyta? Oki?
kroma a może ta noga spuchła dodatkowo przez te upały? Trzymam kciuki za szybkie zagojenie

Tak mi się przypomniało,że z tym sprzątaniem,to mam tak,że sprzątam,owszem,ale jak ma przyjść do mnie ktoś nowy,czyli nie taki "swój", to też zabieram się za generalne porządki. Właśnie jutro Kuba ma wrócić do domu z koleżanką z klasy,a po 16-tej ma przyjść jej mama na kawkę. Więc trza pomyć podłogi( a nie tylko pozamiatać;-)), poupychać różne duperele,aby wyglądało w miarę dobrze:tak:. I ogólnie doprowadzić chatke do ładu.

Spadam przelecieć inne wątki i strony w necie i idę spać,bo jutro tradycyjna już kawka z mężem o 5 :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry