reklama

Październikowe Mamy 2010

Halo
wiecie co ja się troche martwię bo w pierwszej ciąży miałam mdłości od samego początku od razu( chyba po zapłodnieniu) odrzuciło mnie od kawy a test robiłam w 3tyg tydzień pózniej poszłam do ginka i byłam w 4tc i miałam mdłości itp a teraz nic kompletnie zero objaw ciążowych:dry: to mnie trochę martwi bo podobno jak nie ma takich objawów to coś może być nie tak:no:
a skąd to bierzesz ?? Generalnie powiem Ci tak, że ja ani w 1 ani w drugiej nie miałam żadnych mdłości i żadnych innych objawó ciążowych oprócz braku @. Ciesz się, że nie musisz biegać do toalety i nie gdybaj i nie słuchaj takich rewelacji ;-)

Kaniuś malutka już leży główką w dół :-). Za 3 tygodnie kolejna wizyta już z KTG i ehh jak ja nie lubię tych wizyt, bo i tak nic pisać się pewnie nie będzie, a pół godziny leżeć trzeba.
Roxanka,Moriam gdzie Wy jesteście?

I dla każdej z WAs wszytskiego naj w okazji NASZEGO pięknego święta :-)
 
reklama
Dawidowe- przez skypa jeszcze można pogadać, ale przez telefon to ja mam tak jak Ida, że ciężko się dogadać, albo zasięg ucieka, albo jakieś szumy. A co do dzieci to każdy ma tyle ile chce, ja wiem, że lubię dzieci, ale im więcej tym człowiek musi dzielić wszystko na nie a nie poświęci już tak czasu jak jednemu i ja czasem mam że mi brak tego, żeby mieć jedno dziecko i jemu tylko czas poświęcić. No ale mi się marzy jeszcze jedno, walnęło mnie pewno :-) Ragna- ja też chuda jestem, chyba że mój lekarz inaczej myśli :-) Kania- to będziecie miały badanie ząbków z górki. Dawidowe- to się narobiłaś dzisiaj, a ja na działce kamienie przerzucałam i piasek woziłam taczkami. I mnie łapy bolą.
 
dawidowe a ty tu znowu mięsem rzucasz:-p:-D:-D:-D:-p
kroma, a nos po działce jak?(bez podtekstów:-p:-D)
kania, zdrówka!!!!!!!!!!!! zazdroszczę tego sto lat... moja niunia dzisiaj babci złożyła życzenia razem ze mną, ja zaczęłam "wszystkiego"... a ona "najnajnaj" powiedziała:-D

ewelinka odpadła z xfactora... jak mi przykro:-p:-p:-pjakby co to ja mam ucho przez słonia nadepnięte - mi się po prostu żadna piosenka w jej wykonaniu nie podobała i już:-p
 
witam wieczornie po 10.5 pracy... dzisiaj rano sie wazylam i przez 2 dni zapeir.dolu spadlam 2.5 kilo!!!!:))) ledwo zyje... jutro idziemy na urodziny mojej mamy i przy oakzji robie moje imieniny u niej:))) Leane dospala do 8h i ni chu chu wiecej...

DAWIDOWE jak amsz tel.stacjonarny to poslij mi nr to w poneidzialek moze przedzwonie??:)) ja do PL mam gratis na stacjonarki:pp

KANIUS imieniny moje sie zblizaja 29 maja ale juz dzisiaj dziekuje za pamiec i zyczenia:)))))))

szampan sie chlodzi na jutro...

poza tym u nas upalnie i w pracy jak zasuwalam przy lodowkach z serami to cieszylam sie jak debil:))))))))) normalnie ledwo zyje juz dzisiaj i pewnie zaraz odjade... no dodatek nazalismy sie pizzy (z pizzeri) i pekam w szwach a do obrobienia mam kilo czeresni i kobialke truskawek... nie zmiesci mi sie juz bi pekne doslownie.

Leane dzisiaj z tatusiem gdzies byla -niespodzianke mi jakas robi. na razie dostalam drzewko bonsai :))) jeszcze musze prezent mamy zapakowac w papier ozdobny:) zrobilam powiekszenie zdjecia Leane na sciane w ramce za szklem, ramka z prawdziwego drewna, blyszczaca na wysoki polysk i do tego srebrny lancuszek:)))) a fotke Leane poweikszylam ta co w awatarku:))) kocham to zdjecie:)))
 
Kania żadna 3:dry:. Absolutnie!!!;-). Powiem szczerze,że nawet mojej mamie się przyznałam,że boję się "wpadki":sorry2:
Ida powalił mnie twój "nos po działce":-D:-D:-D. Mi jesta tak samo przykro,jak tobie,że Ewelinka odpadła;-). No i fajnie,że Misia dokończyła twoje życzenia:tak:
renatka podobuje mi się twój suwaczek:tak::-)
Kania duuużo zdrówka dla ciebie i Oliwki
Kroma jak nie będę miała następnym razem co z Frankiem zrobić to się zgłoszę do cię:tak::-)

A my spędziliśmy dzień baaardzo intensywnie. Dostałam kwiatki od starszaka, byliśmy chwilę na festynie, gdzie zrobiłam coś dla siebie, co chciałam już daaawno zrobić, potem pojechaliśmy z mama do babci,coby moja mamuśka mogła złożyć zyczenia swojej. Najedliśmy się grilla i padnięci przyjechaliśmy o 20 do domu. Właśnie piję drugie piwo i oglądam film o Michalinie(Ida ;-):tak:). A jutro do mamci na obiad... Jak fajnie:-)
 
a ja zapomnialam wam zlozyc zyczonka z DRUGIEJ ROCZNICY DNIA MATKI :))))))) to juz dwa lata jak wykonujecie/my najpiekniejszy zawod swiata:)))))) we FR jest 3 czerwca :)))
 
Wpadam ostatnim rzutem na tasme zyczyc wszystkim pazdziernikowym mamuskom wszystkiego co naj w dniu ich swieta!!!

sariska, Kania - dzieki za pamiec:) specjalne buziole dla was

u mnie ostatnio czasu na wszystko brak, a jak czas jest to staram sie go w 1005 poswiecic Mauruni:))
ale obiecuje pojawiac sie czesciej. Na usprawiedliwienie nieobecnosci dodam, ze neta nie mialam ponad tydzien:)

jutro przysiade na dluzej, teraz lece jescze na poboczne.
dobranoc
 
Już taki ze mnie prostak ;-)
Ewelina mi sie podobała najbardziej

Dziulka niestety nie mam w domu ale jak poluźni się w pracy a ty akurat bedziesz miała popołuniową zmiane to jestem od 7,30 do 15,30 Twoja :-p
 
reklama
Hello:-)
Z wypadu nad morze nic nie wyszło, bo M. musiał pracować...niby dobrze, bo zawsze to wiecej kaski, a wiadomo, ze na początku kazdy grosz nam sie przyda.Dzis mamy miłych gości:-):happy2:,grill w ogrodzie itp, ale jutro tu tez jest wolne, bo oni obchodzą 2 dni świąt, wiec może jutro sie uda????Zobaczymy....
W związku z tą dzisiejsza imprezka musze jakos i ogród i chałupe ogarnąc- posprzątac łazienki, wreszcie wywieźć na kompost te kupy chwastów, co to zalegaja na grządkach, bo mi sie nie chciało ich sprzątnac i takie tam, wiecie, jak jest...;-).Jeszcze jakby tylko Miniu z rodzinką była, to tak bym sie nie spinała, bo my jak w rodzinie, ale obaj szefowie naszych "małżów" z rodzinami też zaproszeni, więc jako- tako trzeba to ogarnąc...no, nic, mam nadzieje, ze zdążymy do ich przyjazdu z MINIU sie uporać z przygotowaniami.Całe szczęście, ze pogoda dopisuje- chyba od tygodnia słoneczko jak malowane, upały, ale ja nie narzekam- już wole to, niż zimno....niestety, od wtorku ma sie ochlodzic i zachmurzyc i znów będe tęsknić za słoneczkiem
Chciałam jeszcze napisać, ze nasze dzieci pałaja do siebie miłościa wielką i pięknie sie razem bawią.Jak raz MINIU przyjechala akurat, jak Amelka jeszcze spała, to Casperek miejsca nie mógł sobie znaleźć- marudxził, nie chciał sie bawić,kleił sie do niej itp., a jak tylko Amelka wstała, od razu inne dziecko;-):tak:- bawili sie pieknie, wreszcie miałysmy chwile luzu, bo jakby ich nie było.A ja po jego odjeździe przez dwa dni miałam zamniast Amelki małego Casperka w domu;-):-D- chodziła i go naśladowała cały czas, aż w szoku byłam, bo ta sama intonacja, no, wszystko dosłownie;-):-D.
Oczywiście zrobic im razem zdjecie to wyzwanie, bo albo są tyłem odwróceni, zajęci swoimi sprawami, albo jak widza aparat, to na wyścigi,kto pierwszy dopadnie;-).Może dziś się uda.

Sorry, ze tak naprędce i tylko o nas, ale jakas podminowana jestem, skupic się nie mogę, chyba za bardzo sie przejmuję...:zawstydzona/y::-p.
A jeszcze "standardowe " zajecia poranne, czyli podlewanie ogródka itp...chyba zaraz zaczne, bo mnie "nosi";-):cool2:.A, pochwalę sie, że już dużo rzeczy mi powschodziło ładnie, wiem, ze to późno, no, ale moze cos zdąży wyrosnąc...
Miłego dzionka i życzcie mi tego samego- by wszystko sie udało .Niby obaj szefowie baaardzo mili i sympatyczni, ale wiecie, jak to jest....;-), zawsze to jednak człowiek chciałby, by wszystko przebiegło super;-):-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry