Koło 1.5 roku może do 2 lat. I w zasadzie życie będzie plynelo od urlopu do urlopu. Wiem ze muszę dac radę bo to wszystko dla nas żebyśmy mogli żyć jakoś później w Polsce razem. Ale boli jak cholera sama myśl ze ja w Polsce a on tutaj. A jak zostanę z nim we Francji to do Polski wcześniej niż za parę lat nie wrócimy. I wrócimy z niczym. Bo z jednej pensji nic nie odlozymy. Mało tego będziemy się zastanawiać jak przeżyć z miesiąca na miesiąc. Życie jednak jest ciężkie. I wiem ze to jest jedyna słuszna decyzja żeby przez jakiś czas żyć na odległość. Tylko cholernie trudna.
Chyba jeszcze do tego wszystkiego dochodzą hormony i tak marudze...
Napisane na GT-I9060I w aplikacji
Forum BabyBoom