To nawet nie sa zapasy to 90% może nawet wiecej rzeczy po Jasiu, pieluchy tetrowe, ubranka, do 3 miesiąca, rożki i kocyki, laktator i te fajniejsze mniej zniszczone butelki.
Młodej dokupiłam kilka rzeczy takich brakujących pajaców sweterków, prześcierdełka, To jedno pudło większe jest z ubrankami 56, za to w drugim 62 i mnóstwo nie przydatnych ubrań, bluzy z kapturem, grube dresowe spodnie, koszulki z kołnierzykiem, krótkie spodenki itd. To wróciło po pożyczkach

resztę dokupiłam bo pajacy zostało raptem dwa, swetrów żadnego, podobnie koszulek z długim rekawkiem .
Mnie też boli brzuch jak mi sie chce siusiu czy coś cięższego, przeszkadza mi spanie na lewym boku. Taki urok. Dobrze ze wiesz chociaż co je potęguje.
Mi sie na razie trafiło ze tylko raz mnie na badaniach pan przepuścił, a tak to nie ma szans. Za to z Jaskiem jak byłam w ciazy to w tesko kolejka długa bo nie było jeszcze wtedy samoobsługowych stałam juz za tą lodówką, Pani mnie wypatrzyła i krzyczy "Pani w ciąży proszę podejść to kasa pierwszeństwa" a Ci ludzie na mnie wilczym wzrokiem, mi głupio bo w koszyku oprócz zakupów piwo dla męża.
Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty, moja dopiero w niedziele, chyba jedna z ostatnich ide na te prenatalne bo wszystkie brzuchatki z pierwszej połowy października juz bedą dawno po.
Namówiłam męża i dziś po pracy jedziemy do Ikei, kupimy te pojemniczki do łóżeczka, lustro do jadalni, i oczywiście piwo z gruszki "0" dla mnie

i nie wiadomo co jeszcze.