Hej Dziewczyny,
Dawno mnie tu nie było, ze 200 stron napisałyście!

Miałam problemy z plecami, "połamało" mnie w pracy, ruszać się nie mogłam, 3 dni przeleżałam w łóżku, nie mogłam nawet usiąść do komputera. Wstawanie do toalety to była jakaś masakra. Od leżenia trochę się poprawiło, powykręcał mnie fizjoterapeuta i jakoś chodzę

Jeszcze troszkę czasem boli, ale to już zupełnie nie to. W przyszłym tygodniu jeszcze jedno spotkanie z fizjoterapeutą. Dostałam L4, więc jutro nie idę do pracy, co oznacza, że przede mną już tylko L4, bo potem to ciążowe
Tego dnia co jeździliśmy po lekarzach było bardzo miło, mój M wszędzie mnie zawiózł, pojechaliśmy tez na kebaba (prawie jak randka

) a potem zrobił mi niespodziankę i zabrał mnie do wielkiego sklepu pełnego artykułów dla rodziców i maluszków. Oglądaliśmy wózki i foteliki samochodowe, butelki, zabawki, ale najlepsze były ubranka! Co za wybór! Byłam wniebowzięta. Żadnego w końcu nie kupiłam, wolę wiedzieć jaki mniej więcej rozmiar będzie mieć maleństwo, albo jaki rozmiar się opłaca kupować tak, aby nie był za mały. Albo znać płeć mimo wszystko... Ale były fajowe. Już znam jedno z moich ulubionych miejsc
Dzisiejszy dzień też mnie miło zaskoczył, piękna pogoda na urodziny i okazało się, że po 30-tce życie też jest możliwe. Byłam nawet w stanie pokopać chwilę w ogródku, nie za długo, żeby pleców nie przemęczyć. No i w rękawiczkach, żeby nie było

Jest cudownie.
Jak leżałam z tymi plecami w łóżku, cała obolała, to nawet chwilami "zapominałam", że jestem w ciąży. Oczywiście martwiłam się, żeby nic nie zaszkodziło maleństwu, no ale miałam inne zmartwienia odciągające moją uwagę. W końcu zaczęłam myśleć o tym, że w kalendarium ciąży, które kiedyś czytałam pisali, że można już wyczuć macicę palcami, bo tak się powiększa. Martwiło mnie, że ja jej nie potrafię znaleźć. I wiecie co? Ostatnio w łazience tak popatrzyłam na swój brzuch i stwierdziłam, że jest jednak trochę inny. Mam takiego "Maciusia", znaczy no mam taki brzuszek "spożywczy", którego od paru lat nie potrafię się pozbyć, jest po prostu zawsze taki okrągły, lekko wystający i nie jak na reklamach bikini, ale też nie jakaś straszna fałda. No ale tak patrzę, że teraz pod nim jest takie inne wybrzuszenie, lekkie na razie, ale tam chyba jest coś nowego

I jak czuję te lekkie bóle podbrzusza czasami, to w tamtym rejonie. Więc jestem dobrej myśli, że to właśnie domek Maleństwa i że ono tam jest

Zobaczymy się na początku kwietnia na USG, już się nie mogę doczekać!