reklama

Październikowe mamy 2018

Napisz coś więcej. U nas niby zakażenia nigdy nie było, ale wcale dobrze nie jest. A oczywiście stosowałam się do nowoczesnej szkoły, żeby nie odciągać. Chodziliśmy do chirurga, stosowaliśmy steryd, udało się całkowicie odciągnąć, ale tak naprawdę teraz znowu jest ciasny.
Mój mały nie miał odciąganej skórki.
Na każdej wizycie u pediatry słuchałam, że to stulejka.
Chirurg mówił, że jest ok...że to fizjologiczne, że u takiego malucha nie da się odciągnąć od razu.
Ok 2rż zaczęły się stany zapalne i różne smarowidła. Chirurg podjął decyzję i odciągnął w końcu w znieczuleniu żeby dało się tam oczyszczać pod spodem.
By ło trochę spokoju. Młody sam podczas kąpieli codziennie odciągał. Co jakiś czas jednak zgłasza, że go boli i nie chce. Mam wrażenie, że zbyt ścisły jest nadal i zbieram się żeby znowu odwiedzić chirurga :(
Ps 1.Wiek 3.5 lat
Ps 2.maść Kuterid podobno cuda działa.
 
reklama
Ja jeśli chodzi o zachcianki to słodycze i lody. Jak normalnie nie jadłam słodyczy w ogóle, no coś może od święta, to teraz codziennie tu cukiereczek tu czekoladka tu ciastko. Ogolnie jem za przysłowiowych dwoje. Wyrzuty sumienia aż mam :D ale nie przytyłam nic póki co poza brzuchem więc się nie martwię. No i ja zaczynałam od bardzo niskiego BMI 18,3, i podobno to trzeba nadrobić. Kojarzy któraś temat? Że niby jak się jest chudszym to więcej powinno się w ciąży przytyć :(
 
Najwięcej zależy od tego czy czekolada mleczna czy gorzka i czy pies duży czy mały. Jak duży i tabliczka mlecznej to tych toksycznych dla psa składników tam jest tyle co nic, jak gorzka i mały piesek to masakra. Naczytałam się kiedyś jak mój 4 kilogramowy pieso zezarl jedną kostke mlecznej czekolady, całą noc nie spałam i słuchałam czy oddycha :D
Mleczna z karmelem sznaucer miniaturowy ok 10 kg :D
 
Ja jeśli chodzi o zachcianki to słodycze i lody. Jak normalnie nie jadłam słodyczy w ogóle, no coś może od święta, to teraz codziennie tu cukiereczek tu czekoladka tu ciastko. Ogolnie jem za przysłowiowych dwoje. Wyrzuty sumienia aż mam :D ale nie przytyłam nic póki co poza brzuchem więc się nie martwię. No i ja zaczynałam od bardzo niskiego BMI 18,3, i podobno to trzeba nadrobić. Kojarzy któraś temat? Że niby jak się jest chudszym to więcej powinno się w ciąży przytyć :(
Ja dostalam katalog z taką informacją;
20180417_193415.jpg
 

Załączniki

  • 20180417_193415.jpg
    20180417_193415.jpg
    35,6 KB · Wyświetleń: 307
Ja jeśli chodzi o zachcianki to słodycze i lody. Jak normalnie nie jadłam słodyczy w ogóle, no coś może od święta, to teraz codziennie tu cukiereczek tu czekoladka tu ciastko. Ogolnie jem za przysłowiowych dwoje. Wyrzuty sumienia aż mam :D ale nie przytyłam nic póki co poza brzuchem więc się nie martwię. No i ja zaczynałam od bardzo niskiego BMI 18,3, i podobno to trzeba nadrobić. Kojarzy któraś temat? Że niby jak się jest chudszym to więcej powinno się w ciąży przytyć :(
Ja ważyłam około 50 kg przy wzroście 167 w pierwszej ciąży.
Przytyłam 25kg
Mam nadzieję, że tym razem będzie dużo, dużo mniej [emoji14]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry