reklama

Październikowe mamy 2018

Województwo lubelskie jest super !
Tu Kraśniczyn...
Screenshot_20180514-160303.jpg
 

Załączniki

  • Screenshot_20180514-160303.jpg
    Screenshot_20180514-160303.jpg
    38,6 KB · Wyświetleń: 319
reklama
A ja będąc teraz na weselu naoglądałam się alkoholi pod różną postacią. Wiśniowka pigwowka. Bimber, różnego rodzaju nalewki domowej roboty. Wódka oczywiście. Różne piwa i te smakowe i .... NIC
zero nic mnie nie urzekło.
W sensie zero tęsknoty za Alko.


Może dlatego że była pyszna woda z cytryną i mietą.

Tylko KAWA.

Za kawa mega tęsknię.
Zrobiłam sobie jedną sypaną delikatną. Z mlekiem :-)
Ja to obowiązkowo 2 x dziennie rozpuszczalna z mleczkiem :) wczoraj wypilam tylko rano i ledwo żyłam o 19 [emoji14] no i zasnelam czytając Was :D
 
Oj kawusia, mniam:) co prawda jakoś od trzech dni żadnej nie pilam (chyba przez takie nudzenie w brzuchu, czy jak to nazwać), le tak to muszę jedną filiżankę sobie zrobić. W ogóle picie kawy to dla mnie taki codzienny rytuał przed wyjściem z domu do pracy. I to jeszcze muszę ją wypić zanim obudzę synka i zanim wstanie mąż, muszę mieć po prostu idealną ciszę. Ale to pewnie z powodu pracy w halasie, mam potrzebę nastawienia się na kolejny dzień w szkole. Oczywiście piszę tu o okresie sprzed ciąży:)
 
Bezkofeinowa mi nie wchodzi.
A taką z kofeiną się naczytałam bzdur że pobudza Dzidzie i jakoś mam wyrzuty sumienia ale zawsze jak robię P. Kawe to dzioba umocze.
Nie no bezkofeinowa też mi nie wchodzi.
Mnie nawet lekarz pozwolił kawę pić. Oczywiście filiżanka dziennie max i z mlekiem. Przy moim ciśnieniu wolę pić kawę niż potem łykac tabletki przeciwbólowe. no, ale widomo każdy robi to co uważa za słuszne [emoji6]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry