Margonelka
Fanka BB :)
No to może chociaż prowadzący,ten pierwszy.. naprawdę nie wiem. Szkoda strasznie chłopca,choć nie wiem czy świadomość tej wady miałaby wpływ na to czy te nóżki jesnak beda...Przewrotnie, ale całkiem na serio: może właśnie dlatego. Jak miałam podejrzenie hipotrofii i spytałam lekarza od połówkowego, czy radzi mi zgłosić się do poradni przy uniwersyteckim szpitalu klinicznym, który szczyci się (!) prowadzeniem ciąż z hipotrofią, to powiedział wprost, że nie, bo za każdym razem będzie inny lekarz na dyżurze w poradni i nikt nie weźmie odpowiedzialności. Może każdy z tych 6 lekarzy podchodził do badania, startując z założenia, że skoro nikt przed nim nie znalazł problemu, to jest OK?
No właśnie,tego nie potrafię pojąć. Może też być tak jak pisała @aspekt,ze nikt nie odezwie się skoro tylu wcześniej nie widzialoMi też sprawdzał rączki, paluszki, stopy na zbliżeniu oglądał, czy nie ma szpotawych. Wszystkiw narządy pokolei mi pokazywał i sprawdzał czy ok. Głowa w środku, brzuch w środku, serce kilka razy, pepowina czy ma trzy naczynia i jak przepływy. Nawet udało nam się gałke oczna zobaczyć i mówił, że się dobrze rozwinęła. Szczerze mówiąc można nie ogarnąć wielu rzeczy na usg jak się lekarzem nie jest, ale nogi, ręce...?