Wiem ze teraz szybko nam nie odpiszesz ale będziemy czekać na wieści#Oczekująca123 wszystkie o Tobie i o Franiu myślimy i trzymamy się z Toba tej ostatniej iskierki nadziei :*
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wiem ze teraz szybko nam nie odpiszesz ale będziemy czekać na wieści#Oczekująca123 wszystkie o Tobie i o Franiu myślimy i trzymamy się z Toba tej ostatniej iskierki nadziei :*
Mój ogólnie grzeczny ale czasami wiadomo, było kilka sytuacji że jak coś mu się nie spodobało to podszedł i naplul tzn. Nie taką melą tylko tak jak się mówi pszczółka i rozbryzguje slinewczoraj miałam sytuację że siedziałam w pokoju i akurat jakis filmik na yt oglądałam a młody mnie wołał i w końcu przyszedł i mnie uderzył mówiąc WOŁAŁEM CIĘ, udawałam że płaczę (akurat było to jak czytałam wczorajsze złe posty) więc łzy mi poleciały, tłumaczyłam mu że nie słyszałam i nie rozumiem dlaczego mnie uderzył że to bolało, w konsekwencji zamiast przeprosić to rozpłakał się sam, tłumaczyłam mu że tak nie wolno robić że mógł przyjść i powiedzieć że mnie wołał i że coś tam chce, kazałam mu przeprosić (oj ciężko było z tym) i tłumaczę że tak nie wolno
ostatnio zas uderzył mnie CELOWO w brzuch (wie że ma uważac bo mieszka tam młodszy brat) oczywiście tłumaczę, że nie wolno, często jak mu na coś nie pozwalam to mnie terroryzuje i mówi "BO UDERZĘ CIĘ W BRZUCH" wtedy natychmiast reaguję ostrzej, stanowczej, mówię że nie będzie mnie w ten sposób traktował ze jest duży i może zrobic bratu tym krzywdę...
ogólnie bla bla bla, to tylko dzieci które za wszelką cenę chcą osiągnąć swój cel, młody ma 5,5 roku także juz dużo rozumie, często robi różne rzeczy na złość, czasmi mam więlką chęć wilkim pasem mu po dupie dać, ale nie biję go, to nie rozwiązanie, choć czasem klapsa dostał (jak był młodszy nieco) teraz inaczej to rozumie, tylko rozmowa rozmowa i rozmowa, no i kary za zachowanie są obowiązkowe, bo inaczej się nie nauczy
#Oczekująca123 wszystkie o Tobie i o Franiu myślimy i trzymamy się z Toba tej ostatniej iskierki nadziei :*
U mnie tez pierwsza ciaza i mialam takie klucia w pochwie jakis miesiac temu przez 2 dni i same przeszly. Wydaje mi sie ze to po prostu bylo rozciaganie bo od tamtego czasu jest juz okeyMnie boli jak chodze, jak siedze czy leze to nic nie czuje. Bol taki w pochwie czuje po prostu jak wstaje. Bylam przedwczoraj badana przez gina, ale tylko dotykowo, bez usg i nic nie zauwazyl niepokojacego. Usg dopiero mam za miesiac, wtedy na pewno poprosze, zeby spojenie obejrzeli, bo troche sie martwie, ze cos moze sie rozchodzic. A moze to po prostu normalne w ciazy, u mnie pierwsza ciaza wiec wszystko nowe.
Bedziesz sie starac a po drugie nie zrobilas jej krzywdy i to najwazniejsze. Jak mi sie zdarza podniesc glos na swojego malego, albo zrobic cos z czego nie jestem dumna i sie na przyklad przestraszy, to tez mu zawsze tlumacze, pomimo ze nie rozumie wszystkiego to wie ze mamie jest przykro. Wtedy go tez przytulam i przepraszam ze tak zareagowalam. Kiedys na przykład trzymalam garnek z wrzatkiem a on mi wszedl do kuchni i zlapal za patelnie stojaca na gazie, moja reakcja była bardzo szybka, najpierw "nieeeee" i noga go odepchnelam. Przewrocil sie uderzając o szafki ale nie plakal. Serce malo mi nie wyskoczylo. Widzialam jak sie przestraszyl, od razu go przytulilam i zaczelam tlumaczyc ze nie chcialam mu nic zrobic. Zlapal mnie mocno za szyje i dlugo trzymal a pozniej dal buziaka.Doskonale o tym wiem, dlatego jestem na siebie zła, że nerwowo zareagowalam. Agresji nie uznaję, zadnych kar cielesnych ( niech mi ręka uschnie jeśli ja podniose na dziecko) po kilku godzinach przemyśleń myślę, że na drugi raz będę bardziej opanowana w takiej sytuacji.
Niestety jesy zbyt duże rozwarcie zaczynam rodzic.
Franek ma jednak 400g nie przeżyje tego.
Muszę się z Wami pożegnać. Miło było choć chwilę czuc się mama.
Wlasnie o to mi chodzi, że jak odstawiłam ta miskę i ja złapałam to zobaczylam w jej oczach strach. Nigdy wcześniej mnie takiej nie widziała.Bedziesz sie starac a po drugie nie zrobilas jej krzywdy i to najwazniejsze. Jak mi sie zdarza podniesc glos na swojego malego, albo zrobic cos z czego nie jestem dumna i sie na przyklad przestraszy, to tez mu zawsze tlumacze, pomimo ze nie rozumie wszystkiego to wie ze mamie jest przykro. Wtedy go tez przytulam i przepraszam ze tak zareagowalam. Kiedys na przykład trzymalam garnek z wrzatkiem a on mi wszedl do kuchni i zlapal za patelnie stojaca na gazie, moja reakcja była bardzo szybka, najpierw "nieeeee" i noga go odepchnelam. Przewrocil sie uderzając o szafki ale nie plakal. Serce malo mi nie wyskoczylo. Widzialam jak sie przestraszyl, od razu go przytulilam i zaczelam tlumaczyc ze nie chcialam mu nic zrobic. Zlapal mnie mocno za szyje i dlugo trzymal a pozniej dal buziaka.
Dzieci bardzo duzo rozumieja, nawet te male. Przez trzy lata pedagogiki liznelam tez troche psychologii dzieciecej i tak jak tu ktoras z Was napisala, charakter dziecka trzeba ksztaltowac od poczatku.![]()
Ja już tez po wizycie , po wynikach..... nerki siadają .... narazie dostałam leki na rozkręcenie diurezy, jak nie pomoże to do szpitala obowiązkowo... grozi zatruciem, kwasica .... przedwczesnym porodem.... i jeszcze gorszym scenariuszem ....