@aniaplus Nie jest w ogóle empatyczna, nigdy nie była i chyba nie będzie (rozmawiałam z nią jak miałam kryzys psychiczny, powiedziała, że jest już stara i nie będzie się zmieniać nawet dla mnie). Nie umie mówić o uczuciach, woli o pieniądzach, karierze itp., co potęguje efekt krytykowania mojego życia.
Ja bym nie chciała porodu sn pośladkowego. Nie wiem jak jest obecnie, kilka lat temu jeszcze słyszałam, że byli lekarze, uważający, że można tak rodzić, szczególnie np. drugiego bliźniaka (pierwszy się wstawił główką, a drugi pupą). Ta moja koleżanka z dzieckiem ułożonym pośladkowo chciała spróbować obrotu zewnętrznego, ale jej odmówiono. Nie każda ciąża z ułożeniem główkowym kończy się siłami natury, samo wiszenie na nietoperza nie wystarczy, główka jeszcze musi się odpowiednio wstawić w kanał.