reklama

Październikowe mamy 2018

Kochane bardzo dziękujemy za gratulacje. Synek póki co jest bardzo grzeczny, powoli rozkrecany laktacje.
Jeśli chodzi o rekonwalescencje po cesarce to póki co czuje się super. Wstałam tego samego dnia i juz śmigalam po sali[emoji4]oczywiście każdy ma inny próg bólu- ja widocznie mam dość wysoki
 
reklama
Jak niedziela Wam mija? U mnie spokojnie. Mężus robi jedzonko a starszy bawi się z kolegą z klasy w pokoju. Trochę zakaszlany ten kolega, ale mam nadzieję, że niczego nie sprzeda mojemu... Nie chcę być zbytnio przewrazliwiona, choć wiadomo że choroba nam teraz niepotrzebna kiedy ja na finiszu. Jeszcze 16dni ... ach ;)
 
Mi mija strasznie leniwie... nie mam mocy na nic. Właśnie przed chwila wstałam z drzemki i grzeje sobie zupkę :blink: czekam aż mój niemąż się ogarnie bo zrobił syfu dookoła w kuchni i nic nie sprząta po sobie. Miał robić całkiem co innego w ten weekend a teraz się okazuje ze przebablowal go w najlepsze...:growl: ciekawa jestem kiedy ogarnie jak ja już mam donoszona i w każdej chwili mogę się wykluć :wściekła/y:
 
A ja dziś zjazd hormonalny zaliczyłam. Okazało się, że mam bardzo mało pokarmu i muszę synka dokarmiac mm[emoji21]zaczęłam wyć z tego wszystkiego [emoji21]bo wyszło na to, że moje dziecko jest głodne od wczoraj
 
A ja dziś zjazd hormonalny zaliczyłam. Okazało się, że mam bardzo mało pokarmu i muszę synka dokarmiac mm[emoji21]zaczęłam wyć z tego wszystkiego [emoji21]bo wyszło na to, że moje dziecko jest głodne od wczoraj
Ja też się martwię o to głodzenie .
U nas dokarmianie mm przyspieszyło zanik pokarmu w piersiach.
Myślę, że gdyby położna dopingowała do KP zamiast stwierdzić mało waży trzeba mm to by inaczej się wszystko potoczyło.
Już tu kiedyś pisałam, że teraz doradcę ściągam jeżeli sytuacja się powtórzy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry