reklama

Październikowe mamy 2019

reklama
Człowiek człowiekowi wilkiem, a już kobieta wobec drugiej kobiety to niestety często jeszcze gorzej. Współczuję nieprzyjemnych sytuacji w kolejkach.. Ja przyznam szczerze, że jak do tej pory tylko raz skorzystałam z przywileju pierwszeństwa. W laboratorium jak miałam tylko przekazać pojemniczek z moczem.. I tak ludzie patrzyli na mnie zlowrogo, ale jedna pani się zlitowala i przygadala reszcie, że nie dość że w ciąży jestem to jeszcze tylko mocz mam do oddania, bez pobrania krwi i dzięki jej wsparciu weszłam bez kolejki :D
No niestety tak to wygląda z tymi kolejkami. Naprawdę ciężko jest czasem wystać szczególnie w te upały. Jak nie muszę to staram się nie wychodzić. Tylko raz mi się zdarzyło, że jedna Pani sama od siebie mnie przepuściła..A tak grzecznie czekam na swoją kolej :)
 
Co do tego, ze jestem w 23+1 tc to nie mam zadnych watpliwosci. Ale serio wiem, ze niektore dziewczyny mowilyby juz o 24 tc.
Ostatnio rozmawialam z położna i powiedziała mi, że jeśli jest np. 21t3d, 24t5d to zawsze mówi się tylko tygodnie, to się liczy.
Bo dużo osób ma np 22t2d i mowią że to już 23t, a tak nie jest.
Pytała o pierwsze ruchy małej, powiedziałam 18t3d i tak zaczęła się nasza rozmowa na ten temat.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry