Rudaa94
Fanka BB :)
A ja we srode
czyli codziennie ktos inny [emoji23]
W brzuchu to jelita raczej [emoji23] ja mam we wtorek. Trzymam kciuki!
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
W brzuchu to jelita raczej [emoji23] ja mam we wtorek. Trzymam kciuki!
Ja mam 3 młodszego rodzeństwa i chociaż jako dzieci się wiecznie kłóciliśmy to teraz gdy jesteśmy już dorośli to jesteśmy dla siebie wsparciemJa byłam takim dzieckiem
Jak miałam z 3-4 lata powiedziałam rodzicom, że dla mnie rodzeństwo to będzie największa życiowa tragedia, że nie lubię dzieci i jak się jakieś pojawi to się wyprowadzę do babci, więc będą mieć tylko jedno i tak.
Więc skoro już je mają to chyba nie warto![]()
![]()
Taka dedukcja
Pamiętam, że dla mnie od zawsze było jasne, że rodzeństwo to ograniczenia, że małe dziecko w domu równa się potrzeba ciszy i spokoju i że wpłynie to na moje zabawy z koleżankami (takie domowe), rodzicami (nie są dostępni oboje na np. wycieczki rowerowe), w mojej głowie rodzeństwo oznaczało same minusy.
Jestem w efekcie jedynaczką i nigdy przenigdy nie chciałam mieć rodzeństwa - od kiedy zaczęłam jako tako kumać do teraz praktycznie, nigdy w życiu nie żałowałam, że jestem "sama".
Ja w przyszłą sobotę,A ja we srodeczyli codziennie ktos inny [emoji23]
A tak z ciekawości, też chcesz mieć jedno dzieckoJa byłam takim dzieckiem
Jak miałam z 3-4 lata powiedziałam rodzicom, że dla mnie rodzeństwo to będzie największa życiowa tragedia, że nie lubię dzieci i jak się jakieś pojawi to się wyprowadzę do babci, więc będą mieć tylko jedno i tak.
Więc skoro już je mają to chyba nie warto![]()
![]()
Taka dedukcja
Pamiętam, że dla mnie od zawsze było jasne, że rodzeństwo to ograniczenia, że małe dziecko w domu równa się potrzeba ciszy i spokoju i że wpłynie to na moje zabawy z koleżankami (takie domowe), rodzicami (nie są dostępni oboje na np. wycieczki rowerowe), w mojej głowie rodzeństwo oznaczało same minusy.
Jestem w efekcie jedynaczką i nigdy przenigdy nie chciałam mieć rodzeństwa - od kiedy zaczęłam jako tako kumać do teraz praktycznie, nigdy w życiu nie żałowałam, że jestem "sama".
A tak z ciekawości, też chcesz mieć jedno dziecko? Ja mam dwie kuzynki jedynaczki i strasznie im przykro całe życie że są same, mamy super kontakt, ale od zawsze mówią, że nam zazdroszczą, że jest nas trójka i się tak świetnie dogadujemy i możemy zawsze na siebie liczyć.. Dodatkowo jedna kuzynka wyjechała teraz do Stanów, jej tata zmarł kilka lat temu i ciocia została całkiem sama.. Zawsze mówi, że nie ma dnia, żeby nie żałowała, że nie postarała się o rodzeństwo dla kuzynki, że miała 35 lat i w tamtych czasach wydawało jej się, że już jest za stara na kolejne.. Dla mnie rodzeństwo to coś cudownego i dlatego mimo problemów, tak bardzo walczę, żeby synek nie był sam na świecie ☺☺
Dla mnie dwojeczka to był zawsze plan minimum, trojeczka byłaby idealna, ale jak będę miała już tą dwójkę zdrowych dzieci, to będę mega szczęśliwaJedno albo dwójkę- zobaczymy jak my się odnajdziemy w roli rodzicówJeśli dwójkę to jedno za drugim - może dlatego, że ja pamiętam, że nie miałam nic przeciwko dzieciom w moim wieku i starszym... po prostu w wieku tych 3-4 lat noworodek był dla mnie zupełnie nieatrakcyjny... więc jak dwójkę to z malutką różnicą wieku.Ale jedynaka też spokojnie mogę mieć
Ja wiem, ze bywa różnie - mam kumpelę jedynaczkę, która strasznie żałuje, że nie ma rodzeństwa i sama chciałaby mieć z 5 dzieciJa totalnie na odwrót,byłam najszczęśliwsza na świecie, że jestem jedna.
Mam też znajomych, którzy mają rodzeństwo i są dla siebie jak obcy ludzie -po rozejściu się z domów nie mają za dużo wspólnego ze sobą...A mam takich, którzy pochodzą z dużych rodzin i sami wyobrażają sobie tylko takie... Co kto lubi!![]()
O to u mnie odwrotnie znam jednego jedynaka co żałuje że nie ma rodzeństwa a reszta jest super szczęśliwa. Mój maz to samo też jedna taką osobę tylko zna a reszta szczęśliwa.A tak z ciekawości, też chcesz mieć jedno dziecko [emoji6]? Ja mam dwie kuzynki jedynaczki i strasznie im przykro całe życie że są same, mamy super kontakt, ale od zawsze mówią, że nam zazdroszczą, że jest nas trójka i się tak świetnie dogadujemy i możemy zawsze na siebie liczyć.. Dodatkowo jedna kuzynka wyjechała teraz do Stanów, jej tata zmarł kilka lat temu i ciocia została całkiem sama.. Zawsze mówi, że nie ma dnia, żeby nie żałowała, że nie postarała się o rodzeństwo dla kuzynki, że miała 35 lat i w tamtych czasach wydawało jej się, że już jest za stara na kolejne.. Dla mnie rodzeństwo to coś cudownego i dlatego mimo problemów, tak bardzo walczę, żeby synek nie był sam na świecie [emoji3526][emoji3526]
To powiem Ci, że dla mnie to mega ciekawe co piszesz, bo jeszcze w życiu nie poznałam osób które są niezadowolone z faktu posiadania rodzeństwa...O to u mnie odwrotnie znam jednego jedynaka co żałuje że nie ma rodzeństwa a reszta jest super szczęśliwa. Mój maz to samo też jedna taką osobę tylko zna a reszta szczęśliwa.
Za to znam sporo ludzi którzy nie są zadowoleni z faktu posiadania rodzeństwa i to dorośli ludzie. Albo mają tak słaby kontakt ze ta druga osoba jest im obojętna.
My z mężem jak się decydowaliśmy na drugie to właśnie mocno przegadaliśmy temat. Dlaczego się decydujemy z jakich powodów.
I ten argument żeby córka nie była sama to był na szarym końcu bo my nie zakładamy że rodzeństwo będzie się trzymać razem. Jasne fajnie żeby tak było i trzeba będzie starac się tak wychować ale z tego co obserwujemy często się zdarza że nie jest tak. Najgorsze jest to że często nie jest to kwestia wychowania ( mam takie przypadki w rodzinie)