reklama

Październikowe mamy 2020

Ja jestem jedynaczką i to największy ból jaki moze spotkac drugą osobę.. w ciagu 13 mc pochowalam rodzicow bylam sama mąż nigdy nie zrozumie bolu i tego co sie z czlowiekiem dzieje jak zostaje sam jak palec na swiecie.. Teraz wrazie problmow nie ma do kogo jechac tak z marszu bez zapowiedzi z dniowym wyprzedzeniem.. porażka po całości..
Przekonałaś mnie tym wpisem, aby pomyśleć o drugim dziecku.
 
reklama
Ja jestem jedynaczką i to największy ból jaki moze spotkac drugą osobę.. w ciagu 13 mc pochowalam rodzicow bylam sama mąż nigdy nie zrozumie bolu i tego co sie z czlowiekiem dzieje jak zostaje sam jak palec na swiecie.. Teraz wrazie problmow nie ma do kogo jechac tak z marszu bez zapowiedzi z dniowym wyprzedzeniem.. porażka po całości..
No właśnie dla mnie to też jest argument, że do pewnego czasu jest ok, ale jak takie coś Cię spotyka i to w młodym wieku, to przerąbane to udwignąć w pojedynkę.. ta moja kuzynka, która jest jedynaczką i jest w Stanach też mówi, że byłoby jej łatwiej i lżej na sercu z myślą, że ktoś jej mamę odwiedzi, czy wesprze..
 
Ja też się tak stresuje... dzisiaj może jeszcze tak nie ale jutro od rana będzie jazda na bank...
Ja w przyszłą sobotę,
Niedobrze mi jak o tym pomyśle
Te badanie mnie stresuje i to bardzo jak sobie przypomnę jak z córką miałam że jak siedziałam tam w poczekalni i miałam bluzę zapinana na suwak i ten suwak mi latał bo tak mi serce waliło ze strachu

Na połówkowych już się nie stresuje a na prenatalnych to porażka jakas
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry