reklama

Październikowe mamy 2020

reklama
Moja niestety zrobiła takiego psikusa i przylazla na kilka godzin po porodzie.
Totalnie się tego nie spodziewałam zadzwoniła do męża i powiedziała że przyjdzie a ja byłam tak wykończona że nie miałam siły się klucic nawet. Śniłam na jawie więc i tak nie było że mną kontaktu (72hbez snu)
Teraz będę miał planowa cesarkę to już będę w dobrej formie i wywalę każdego komu tylko taki pomysł do głowy wpadnie
I oby tak było... Ja w sumie po swojej cc smigalam lepiej jak nie jedna po sn wiec akurat dobrze wspominam. Jedyne co to. Plecy mnie bolaly, teraz bede z neurologiem rozmawiać czy nie lepiej pod narkozą...
 
A jak ci się to udało załatwić? Ja chodzę prywatnie do ginekologa i on się nie zgadza na cesarkę na życzenie on jest dobrym lekarzem ale jego podejście jest dość staroświeckie... Ja pierwsze urodziłam naturalnie ale bez żadnych znieczuleń bolało strasznie i długo dochodziłam do siebie po porodzie... I ogólnie ja się bardziej skłaniam żeby tym razem urodzić naturalnie ale ze znieczuleniem zewnatrzoponowym ale nie w każdym szpitalu podają takie znieczulenie😐 a poza tym nie na każdą kobietę działa ponoć niektóre odczuwają tylko delikatna ulgę a nie brak bólu eh sama już nie wiem a boję się porodu. .. wiem że to głupie że chce dziecko a boje się je urodzic🤦
Podobno mozna sobie od psychologa zalatwic skierowanie 👍 Jak masz fc to jest grupa Cesarskie cięcie - poczytaj sobie
 
haha nieźle ja miałam to szczescie że i rodzicow i teściów nie bylo na miejscu bo mieli duzo szybciej zaplanowane wyjazdy.. chociaż u nas w szpitalu nie mogą wchodzić na salę .. wyjeżdża się z dzieckiem na korytarz i zostawia za szybą a my możemy wyjść do rodziny wiec te odwiedziny i tak są mega szybkie...

@8Ania8 - pierwszy dzień po nocnym cc w szpitalu i kto niezapowiedziany mnie odwiedza i robi zdjęcia na pamiątkę? Teściowa :)[/QUOTE]
 
reklama
Dziewczyny a nie możecie po prostu zaznaczyć rodzinie, że w szpitalu nie życzycie sobie odwiedzin ?
Dla mnie to niezrozumiałe - jeśli nie macie ochoty na gości możecie im przecież o tym powiedzieć.
Ja chcę by w szpitalu był mój mąż, ja i nasze dziecko. I tyle. Chce je poznać, nacieszyć nim się, chcę by tata mógł stworzyć z nim więź, opiekować się i uczyć obsługi 😎 nie mam ochoty na inne spotkania ale skoro nie mam to też o tym powiem bliskim i wtedy takich spotkań nie będzie, nie wyobrażam sobie by ktoś miał mojego zdania w tej kwestii nie uszanować.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry