reklama

Październikowe mamy 2020

reklama
Co do wagi to lekarka mi mówiła,że jest ok, wcale nie jakoś mega dużo a kilka dziewczyn napisało,że będzie duża ;) zobaczymy jak wyjdą nasze kurczaczki.

Tak, ja też sobie tak myślałam,że pewnie gdyby nie korona to walbelaby mnie też na oddzial,żeby zmusić do leżenia.. ja wkładam ta luteinę palcem ale nie jestem w stanie ocenić czy szyjka miękka czy twarda.. czasami wejdzie głębiej czasami mam wrazenie,że wszystko takie jakiś opuchnięte i płytko.. ehh. Nie wiem. Podobno 37 TC traktuje się jako donoszony. Ja dziś mam 34+1. I modlę się by jeszcze ponosić.
To ty już 3 tyg więcej niż ja😜 masz już skończony 34 tydzień to przynajmniej dzidzia ma płuca wykształcone. Ja bardzo bym już chciała 34tc właśnie z tego względu. Ty masz jskieś zabezpieczenie? Bo ja nic i sterydów też nie misłam. Boje się że nie zdążę do szpitala z tą miękką szyjką. Ostatni poród zaczął się odpłynięciem wód i trwał tylko 2h 50 więc jestem mega zestrachana a tu jeszcze trzeba czekać na męża aż z pracy wróci żeby z dziećmi ktoś był.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry