reklama

Październikowe mamy 2020

Dzień dobry [emoji4]
A ja nie robiłam ani jedej bety, opieram się tylko na samopoczuciu i testach.
Myślę że już poczekam do wizyty do lekarza ale tak jak Was czytam to chyba się skusze na ta bete [emoji6] i tak muszę iść do laboratorium na badania.

A jak wam się dziewczyny śpi?
Mnie ciągnie brzuch prawie cały czas A w nocy przychodzi taki moment że się kręcę z boku na bok i nie mogę spac [emoji853]
Jeśli chodzi o fizyczność mogłabym spać jak dziecko, bo nie mam kompletnie żadnych objawów, ale jeśli chodzi o psychikę to już gorzej. Strasznie się martwię...
 
reklama
Jeśli chodzi o fizyczność mogłabym spać jak dziecko, bo nie mam kompletnie żadnych objawów, ale jeśli chodzi o psychikę to już gorzej. Strasznie się martwię...
Nie martw się Kochana, stres w niczym nie pomoże, a tylko zaszkodzi. Niektórych rzeczy w życiu nie możemy kontrolować. Będzie dobrze, co ma nie być 😘🥰
 
Spie bardzo chętnie... tylko cycki ciagna... jestem juz pod labo....
Dzień dobry [emoji4]
A ja nie robiłam ani jedej bety, opieram się tylko na samopoczuciu i testach.
Myślę że już poczekam do wizyty do lekarza ale tak jak Was czytam to chyba się skusze na ta bete [emoji6] i tak muszę iść do laboratorium na badania.

A jak wam się dziewczyny śpi?
Mnie ciągnie brzuch prawie cały czas A w nocy przychodzi taki moment że się kręcę z boku na bok i nie mogę spac [emoji853]
 
Nie martw się Kochana, stres w niczym nie pomoże, a tylko zaszkodzi. Niektórych rzeczy w życiu nie możemy kontrolować. Będzie dobrze, co ma nie być 😘🥰
No tak. Bardziej chodzi mi o moją pracę. Dowiedziałam się wczoraj o ciąży (póki nie wiedziałam na 100% pracowałam sobie spokojnie), ześwirowałam kompletnie, boję się, że stanie się coś złego, że np się czymś w pracy zaraże i skonczy się to źle, ale nie mam na to wpływu, więc oprócz zwiększenia ostrożności chyba faktycznie nic więcej nie mogę zrobić i lepiej się nie przejmować.
 
Spokojnie. :*
No tak. Bardziej chodzi mi o moją pracę. Dowiedziałam się wczoraj o ciąży (póki nie wiedziałam na 100% pracowałam sobie spokojnie), ześwirowałam kompletnie, boję się, że stanie się coś złego, że np się czymś w pracy zaraże i skonczy się to źle, ale nie mam na to wpływu, więc oprócz zwiększenia ostrożności chyba faktycznie nic więcej nie mogę zrobić i lepiej się nie przejmować.
 
No tak. Bardziej chodzi mi o moją pracę. Dowiedziałam się wczoraj o ciąży (póki nie wiedziałam na 100% pracowałam sobie spokojnie), ześwirowałam kompletnie, boję się, że stanie się coś złego, że np się czymś w pracy zaraże i skonczy się to źle, ale nie mam na to wpływu, więc oprócz zwiększenia ostrożności chyba faktycznie nic więcej nie mogę zrobić i lepiej się nie przejmować.
Nie możesz iść na L4? Macierzyński itp? Wybacz, ale nie wiem jak to działa w Polsce, więc tak tylko zgaduje, szukając rozwiązania.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry