reklama

Październikowe mamy 2020

Nas tak poczytac, to izba chorych :D
Choc ja jeszcze sie trzymam, ale wiem ze to kwestia dni...juz sie ciesze :baffled:
Oj zdecydowanie.. Mnie już od dobrych kilku dni mdli i w sumie to mi nic nie smakuje.. Nawet dzisiejszy obiad zamówiony w siebie wmuszałam, bo nie moge powiedzieć, żebym cokolwiek jadła z apetytem.. Ale w sumie się tym bardzo cieszę, bo wiem, ,że po czasie się to wspomina z sentymentem :)
 
reklama
chyba każdy do 1 wizyty tak ma,
ja sobie też zaczęłam wykręcać ze coś nie tak bo po owu mialam jakiegoś wirusa 1 dniowego nie do życia bylam i do tego zadnych ovjawow tylko te 2 kreski sama nie wiem co myśleć
Wiecie co...a ja mam dzis dolka, obawy, ze cos moze byc nie tak. Wczoraj taka mądra pisalam, ze trzeba myslec pozytywnie, a dzis o...sama sie nakrecam. Eh, wprawdzie wizyte mam umowiona na 28.02 ale jednak ide do lekarza co prowadzil poprzednia ciaze, a on przyjmuje w poniedziałki i srody, wiec dopiero po weekendzie moge sie zarejestrowac :cool:
Juz bym chciala byc po wizycie i żeby było widac serduszko, wtedy bede spokojna. Postaram sie umowic na 24.02 to bedzie 7+0 i chce to pikanie juz uslyszec...
 
chyba każdy do 1 wizyty tak ma,
ja sobie też zaczęłam wykręcać ze coś nie tak bo po owu mialam jakiegoś wirusa 1 dniowego nie do życia bylam i do tego zadnych ovjawow tylko te 2 kreski sama nie wiem co myśleć
Tak, chyba nie ma innej rady i jak dowie się w 5 tyg. albo wcześniej o ciąży i trzeba chwilę poczekac do 1 USG z serduszkiem, to każda się denerwuje. Mój M. bardziej w skowronkach niż ja. Ja sceptycznie nastawiona, bez emocji, może to i lepiej. Po prostu czekam. I płaczę bez powodu 😂 Będzie dobrze.
 
Niestety, u mnie nie jest dobrze. Byłam dziś na prywatnym usg i według OM powinnam być w 7tc (dzisiaj skończony). Według USG to ledwo 4TC. skierowanie do szpitala, za godzinę jadę na betę, jednak patrząc na to co dzieje się na dole - to już jest koniec, niestety musiało być coś nie tak. Wykreslcie mnie proszę z listy.
Trzymam za Was kciuki!
Bardzo mi przykro, ale może jeszcze nic straconego, wiele kobiet później wychodzi ze szpitala i w szpitalu podratowują. Trzeba być dobrej myśli...
 
reklama
Przykro mi.... trzymaj sie...
Niestety, u mnie nie jest dobrze. Byłam dziś na prywatnym usg i według OM powinnam być w 7tc (dzisiaj skończony). Według USG to ledwo 4TC. skierowanie do szpitala, za godzinę jadę na betę, jednak patrząc na to co dzieje się na dole - to już jest koniec, niestety musiało być coś nie tak. Wykreslcie mnie proszę z listy.
Trzymam za Was kciuki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry