reklama

Październikowe mamy 2020

reklama
Ooo! Super bardzo się cieszę że juz widziałaś serduszko! [emoji173][emoji173][emoji173] A synuś słodziak! Do zjedzenia! Piękne słowa powiedział [emoji173][emoji7] Najcenniejsze! Ja mam jakiś wstręt do zapachu piekarnika i WGL do zapachu smazonego mięsa... O matko jak czuje to aż mnie żołądek boli. Objadu nie jadłam bo nie mogłam wytrzymac zapachu, ale jeszcze rzyganka nie było [emoji23][emoji23][emoji23]
Już się martwiłam! Hahahh Ty, zazwyczaj najaktywniejsza na forum, tak ucichłaś. Aż dziwnie jakoś się tu zrobiło hahaha
Ja dziś po wizycie, pikawka pika, jest moc! [emoji123][emoji16]
Poza tym nadszedł czas poinformować mojego ośmiolatka. Pierwsze słowa "jestem w szoku" hahah później "ale nie będę musiał patrzeć jak to dziecko wychodzi z Twojego brzucha?" [emoji2356] a potem już było "spodziewałem się tego, bo kochasz Tatę i on Ciebie, a jak się ludzie kochają to mają dzieci", więc chyba jest dobrze [emoji847]
 
Ja odgrzewam mięso w piekarniku dł męża bo zaraz z pracy przyjdzie i nie daje rady... nie wiem czemu ale śmierdzi mi piekarnik... Nie nie wytrzymać...[emoji2356][emoji2356][emoji2368]
Ja przedwczoraj mialam straszna ochote na frytki. Ide wyłączyć piekarnik i jak zaczęłam wymiotować.. tak mi smierdzialo. Wyjelam te frytki i jadlam oddychajac przez usta xD ogolnie schudłam juz 1.5kg przez to, ze malo co jem.
 
reklama
Ja mam dziś zdecydowanie gorszy dzień 🙁
Stresuje się jak nie wiem co. Umowiłam dodatkowa wizytę na środę żeby chociaż wiedzieć czy jest zarodek bo kolejny tydzień czekania mogłabym życiem przypłacić. Może to pogoda taka niekorzystna a może hormony szaleją. Poprzednią ciążę straciłam jakoś tydzień poźniej niż jestem teraz 🙁
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry