reklama

Październikowe mamy 2020

Accard poprawia krążenie, rozrzedza krew. Jak ktoś ma z tym problemy, to to pomoże, a więc także w ukrwieniu endometrium. Ja natomiast nie popieram zażywania tego, mimo że bez recepty, na własną rękę. Pamiętajmy, że to rozrzedza krew :) Każdy sam podejmuje decyzje, ale wg mnie taki lek bierze się tylko jak lekarz zdecyduje. Bez ciąży dziewczynom krew leciała z nosa lub miały większe i dłuższe krwawienia miesiączkowe właśnie z rozrzedzenia krwi (takie czytałam posty).

Ja brałam Accard z zalecenia gine tylko przez kilka miesięcy gdy po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych miałam za dużą krzepliwość krwi w badaniach, to chyba nazywa się za krótki czas krzepnięcia (o kilka sekund za szybko krzepła mi krew i istniało ryzyko zakrzepów).
Ja przy staranjaxh o 1 ciążę brałam Acard na poprawę endometrium... Po tygodniu miałam takie krwotoki z nosa, że musiałam przestać... [emoji849]
 
reklama
U nas na Śląsku zamykają szkoły z tego powodu. I nie uważam aby zwykła grypa była gorsza od tego wirusa. Nie widziałam jeszcze grypy która w 2 miesiące wybiła by blisko 4 tys ludzi [emoji3525] i roznosiła się tak szybko. Staram się nie panikować ale też nie udaje, że mi to zwisa i powiewa. Mam małe dziecko, sama jestem w ciąży a w moim mieście kilka osób poddane kwarantannie domowej. Przeraża mnie jak ludzie to bagatelizują i śmieją się, że przecież nic się nie stanie to tylko przeziębienie. Gdyby tak było i wirus by był taki lekki to czemu zamykane są miasta we Włoszech? Czemu tyle osób zmarlo? Oczywiście wiem, że umieraja głównie osoby starsze ale co z tego? Martwię się o moją mamę która ma astmę dodatkowo - nie ma szans przy zarażeniu. Mój tato tak samo. To w ogóle nie jest zabawne co się dzieje i mówienie, że media rozdmuchują temat jest bez sensu. Bo owszem, trąbi się o tym wszędzie bo głupi ludzie nie słuchają dalej i nadal ochoczo pchają się w rejony zagrożone [emoji2356].
Moja siostra mieszka pod Rybnikiem. Zamknęli wszystkie szkoły, a Ona w fitness Clubie i musi pracować [emoji2368]
 
Plusem całej sytuacji jest fakt, że zyskujemy społeczeństwo znacznie bardziej wyedukowane i zwracające uwagę choćby na zasady higieny. Myślę, że dzięki temu spadnie zachorowalność też na grypę ;) tak przy okazji.
Jednak przyznam szczerze, że obawiam się koronawirusa znacznie bardziej niż grypy ze względu na nasz odmienny stan. Grypa jest groźna, ale jest już poznana. Rozmawiałam dziś o tej sytuacji z moim lekarzem. Badania kobiet ciężarnych zarażonych są bardzo ograniczone i dotyczą głównie trzeciego trymestru póki co, a pierwszy trymestr jak wiemy rządzi się swoimi prawami. Oczywiście nadmierna panika nie jest wskazana i nie ma wskazań do gromadzenia makaronu w ilościach hurtowych :)
Ogarnie społeczeństwo na miesiąc, dwa? Później będzie to samo [emoji849]
 
Ja byłam spokojna jeśli chodzi o wirusa Ale blisko moich rodziców bylo podejrzenie ze chłopak zachorowal iiii zamkneli zakład kwarantalna dla wszystkich z pracy i caly blok gdzie mieszka ten chłopak . Wygląda to tak ze Wystarczy ze któryś z moich sąsiadów będzie mial podejrzenie to ja będę siedzieć w domu dwa trzy tygodnie .... Więc chyba zrobię lekkie zapasy
 
Co więcej jest strasznie zakazny więc uważam że my będąc w ciąży naprawdę powinniśmy unikać skupisk ludzkich a wysmiewanie się z zagrożenia nie jest hmm jak by to ująć mądre? Sluzby nie panikowaly by nie zamykaly szkol i zakładów bo jakos zachorowania na grypę nie powodują takich działań
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry