Czy ja dzisiaj pisałam że czuje się zajebiscie????
Co mnie podkusilo????
Ostatnio Przytulanki z wc miałam w niedzielę rano i miałam nadzieję że to był taki weekendowy epizod że zwracaniem śniadania i kolacje. A dziś wieczorem powtórka z rozrywki. Mimo że kolację zjadłam po 18 a standardowo godzina 20.30 i kibelek mój [emoji1785]
Teraz dodatkowo jak mi się odbija to zgaga się uruchamia [emoji57] i przypomina mi się jak w pierwszej ciąży ta cholera mi żyć nie dawała. W 3 trymestrze z każdym tygodniem tak mi dokuczala że normalnie masakra. W dzień jeszcze jakiś szło funkcjonować ale noce to był koszmar. Pod koniec ciąży to nawet co pół godziny się budzilam bo spać nie mogłam przez zgage. Pomagało tylko zimne mleko, migdały albo Reni. I to tylko na pół godziny, czasami na godzinę jak brałam to wszystko po kolei. Pamiętam jak żartowałem do męża że wolałabym wstawać co pol godziny do dziecka niż przez ta zgage i w sumie jak mały się urodził to na początku wstawalam do niego co pół godziny czasami co godzinę [emoji1787][emoji1787][emoji1787]