• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe mamy 2021

Pierwsza wizyta najgorsza. Też się boję. Później podejdę na luzie:)
No w Twoim przypadku pewnie tak, bo się wstrzymujesz od wizyty😉 ale fakt, jeśli pierwsza wizyta jest serduszkowa to później już luz.
Wogle we wcześniejszych ciążach, dowiedziałam się, że jestem w ciąży i sobie w nich byłam...po prostu, a teraz dwa lata się staraliśmy i już inaczej wszystko w głowie, już to że zaszłam nie jest takie same jak wtedy, ta tęcza nie jest aż tak bardzo kolorowa, ale myślę, że będzie dobrze 🙂
 
reklama
Wy już o prenatalnych, a ja do środowej wizyty odliczam jeszcze ;) czekam właśnie na M - wysłałam biedaka do sklepu po jabłka na racuchy. Nie mogę niczego przełknąć ostatnio, ale jak mnie najdzie na coś ochota, to wiem, że albo to, albo głodówka...

Po wczorajszych przebojach żołądkowo-jelitowych bałam się czegokolwiek przełknąć... M zamówił nam pomidorówkę, haha :D Podjadłam trochę, a teraz mam chęć na jabłka... pod każdą możliwą postacią.
Ciekawie z tymi jabłkami, też ostatnio miewam na nie ochotę choć normalnie ich nie jadam, bo powodują u mnie wzdęcia i złe samopoczucie (takie żołądkowe). Ciekawe te zmiany :-)
 
Dla mnie badania prenatalne to usg szczegółowe 🙂 niczego więcej robić nie będę. W 1 ciąży też sobie dałam spokój, bo usg ładne wyszło.
Ja robie też tylko te szczegółowe usg dlatego że może zaraz któraś mnie za moje myślenie zbeszta ale gdyby nawet okazało się nie daj Boże urodzę chore dziecko wole chyba tego nie wiedzieć bo przeryczałabym cała ciąże a po drugie i tak nie dało by się z tym nic zrobić oczywiście mam na myśli wady których nie da się leczyć w łonie matki .
 
Ja robie też tylko te szczegółowe usg dlatego że może zaraz któraś mnie za moje myślenie zbeszta ale gdyby nawet okazało się nie daj Boże urodzę chore dziecko wole chyba tego nie wiedzieć bo przeryczałabym cała ciąże a po drugie i tak nie dało by się z tym nic zrobić oczywiście mam na myśli wady których nie da się leczyć w łonie matki .

Nie wiem czemu ktokolwiek miałby Cię krytykować [emoji4] każda robi tak jak uważa za słuszne [emoji847]


Ja prenatalne usg mam umówione, pappe pewnie zrobię jak dostanę skierowanie z luxmedu. Mimo wszystko i tak się poważnie zastanawiamy nad NIFTY [emoji848]
 
U mnie teraz majonez jest na tapecie....
I ogólnie wszystko co mięsne i ostre... A kebaba to wciagnelabym w całości w 2 minuty :D W pierwszej jadłam budyń na zmianę z gorzką czekoladą i przepijalam inka...
Teraz na słodkie patrzeć nie moge... zjadłam pół paczki chipsów o smaku szynka i to nie był dobry pomysł :(
 
reklama
Ja w pierwszej ciąży, to aż się trzęsłam na myśl o kurczakach z KFC, w życiu mi aż tak nie wchodziły [emoji28] Im ostrzejsze tym lepsze [emoji85]

Teraz to na słodkie nie mam ochoty, chyba ze mowa o owocach to już inna sprawa. Ogólnie wszystko co mięsne i słone jest na topie [emoji28] kebsikiem tez bym teraz nie pogardziła [emoji1786]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry