PierwszaFasolka2020
Fanka BB :)
Nie trać nadziei, trzymaj się dzielnie!!Dziewczyny dalej czekam na pogotowiu na lekarza. Pobrali mi krew, dałam mocz i czekam. Ale leci mi jasnoczerwona krewto bardzo zły znak.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie trać nadziei, trzymaj się dzielnie!!Dziewczyny dalej czekam na pogotowiu na lekarza. Pobrali mi krew, dałam mocz i czekam. Ale leci mi jasnoczerwona krewto bardzo zły znak.
Trzymam kciukiJestem już po badaniu i USG Lekarz mówi że na tę chwilę nie widzi nic niepokojącego, ale równie dobrze może to być początek poronienia. Także jadę do domu i czekam co dalejbadania krwi są dobre
O jej - ale to dobrze, trzymaj się przede wszystkim tej myśli, że po badaniu lekarz powiedział, że nie ma nic niepokojącego! Na pewno coś się w organizmie zadziało, więc naturalnie nie może dać Ci pewnej gwarancji, ale to nie oznacza, że na 100% musi być źle! NIE MUSI BYĆ ŹLE!Jestem już po badaniu i USG Lekarz mówi że na tę chwilę nie widzi nic niepokojącego, ale równie dobrze może to być początek poronienia. Także jadę do domu i czekam co dalejbadania krwi są dobre
Jestem już po badaniu i USG Lekarz mówi że na tę chwilę nie widzi nic niepokojącego, ale równie dobrze może to być początek poronienia. Także jadę do domu i czekam co dalej [emoji17] badania krwi są dobre
Ja mam pappa 26 marca. Odliczam dni jak dziecko.Ja byłam półtora tygodnia temu a teraz dopiero 31 marca pappa i usg a 1 kwietnia mój lekarz. Nie wiem jak wytrzymam [emoji44]
Tak, ten najgorszy okres mam za sobą, wiec to mnie trochę pociesza, ale z drugiej strony wtedy nigdy nie miałam żadnego nawet najmniejszego objawu poronienia, wiec teraz tak na prawdę też nic nie wiem. Jestem dobrej myśli. Mam nadzieje, ze leki pomogą i wytrwamy do końca.Ja byłam 3.03 a teraz wizytę mam 24.03 ale jak zobaczyłam serduszko to stres mi zszedł, teraz jestem spokojna i czekam na wizytę, a Tobie się wogole nie dziwię, bo ten stres szybko Ci nie zejdzie po Twoich doświadczeniach, tule mocno. A tzw punkt krytyczny, czyli ten w których trafiłaś ciaze już minął? No i jak się ogólnie czujesz, chyba nic niepokojącego się nie dzieje?
Ja po porodzie używałam bella tych cienkich niebieskich ze skrzydełkami a moje wszystkie koleżanki z podkładami od pępka do plecówMój czop wyglądał jak meduza, przezroczysto różowy, widziałam bo po badaniu jak mnie przyjmowali to zaczął wylatywać, ale na szczęście nie ciągnął się jak u @Celia89 , a no i śmierdział lub jak kto woli pachniał spermą, wody wypłynęły dopiero w trakcie 2 fazy porodu, bo położna przebiła i zaraz mały z tym wyleciał jak na zjeżdżalni wodnej, przy drugim porodzie nie zauważyłam czopa. Ale co mi się podobało po CC, że lekarz tak ładnie wyczyścił, że nawet dużego krwawienia nie miałam, już jak z sali pooperacyjnej szłam na zwykłą to na always night, a ze szpitala wychodziłam na zwykłej
Ja Również 11+1, ten sam termin porodu i prenatalne usg mam 25.03Witam serdecznie wszystkie przyszłe oraz już mamusie!
Cieszę się że znalazłam to forum, w końcu jedno miejsce gdzie można konkretnie o coś się zapytaćtroskę o mnie, wiek 24, pierwsza ciąża aktualnie 11+1, termin wg aplikacji 2.10
9.03 miałam usg na którym pięknie maluszek machał rączką i pierwszy raz było dane mi usłyszeć serduszko. Niesamowite emocje, oczy pełne łzami. Żałuję, że w sobie pandemii nie może być ze mną mój narzeczony.. 24.03 mam prenatalne, nie wiem dlaczego ale stresuje się bardzo. Marzy mi się by poznać płeć, oczywiście priorytetem jest dla mnie zdrowie maluszka ale już bym chciała powoli się osowić kto mieszka w brzuszku i zacząć kompletować wyprawkę
trzymam kciuki za wszystkie Panie jak i za szczęśliwe rozwiązanie
![]()
Ojej, długo dosyć. Mi ginekolog tłumaczyła że we wczesnej ciąży będziemy się widywać raz na 4 tygodnie. Ale może co ginekolog to obyczaj?Ja Również 11+1, ten sam termin porodu i prenatalne usg mam 25.03na wizycie u mojej ginekolog byłam 13.02 a następna 27.03 także od 6 tygodnia nie wiem co się dzieje z dzidzia, ale mam nadzieję, że wszystko ok.