reklama

Październikowe mamy 2021

reklama
W Twoim organizmie następują nonstop zmiany hormonalne. To normalne, że piersi raz bolą raz nie. Niektórym dziewczyną leci już siara :)
Dzięki za odp :) siara mi jeszcze nie leci, ale w pierwszej ciazy, którą donosilam do 32tc w ogóle mi nie leciała, więc na to na razie nie patrzę, ale mam nadzieję że ten ból piersi wróci 😊 jakoś jestem z nim spokojniejsza ;)
 
Ja mogę na palcach jednej ręki policzyć dni, kiedy mnie bolały 😅 każda ciąża oraz organizm są inne. Jednych będą bolały, drugich nie i jest to jak najbardziej normalne 😉
Fakt, masz rację każda ciąża inna A człowiek i tak szuka porownania 😁
Mnie w pierwszej ciazy bolały do 10tc na pewno, dalej nie pamiętam bo już się nie obserwowałam aż tak, przyszły inne problemy i nie myślałam o nich 😊
 
Podobno to normalne że ból piersi odpuszcza często w 2 trymestrze. Mnie tez przestały boleć. Odeszły też inne objawy a z dzidzią wszystko ok [emoji4] Myślę że to normalne także uszy do góry [emoji4]
Cześć dziewczyny!
Witam się po raz pierwszy z Wami, ogromnie sie cieszę że trafiłam na to forum! :)
U nas obecnie 16tc i 3 dni :) póki co wszystko ok z dzidzia :)
Chciałam Was podpytac jak to u Was bylo z bólem piersi po1szym trymestrze?
Mnie na początku 2 Trymestru jeszcze pobolewaly, ale już tak co drugi dzień tylko mocniej. Teraz już coraz mniej.. to moja 3cia ciąża, poprzednie niestety bez sukcesów i trochę się martwię czy to normalne :( pocieszcie..
 
Podobno to normalne że ból piersi odpuszcza często w 2 trymestrze. Mnie tez przestały boleć. Odeszły też inne objawy a z dzidzią wszystko ok [emoji4] Myślę że to normalne także uszy do góry [emoji4]
Ja to bym chciała żeby przestały boleć 🙈 ale za to mąż zadowolony bo są tak nabrzmiałe, że mam wrażenie że zaraz wybuchną😂 i już niektóre staniki muszę mieć E😱
 
Hej kochane. Chciałam wam tylko dać znać że żyje...jakoś ale żyje. Nadal czekam na wyniki NIPT ale już wiem że wynik bedzie przekłamany przez transfuzje krwi. Potwierdził to lekarz mojej koleżanki, który jest profesorem ze Stanów 😔 także z każdą chwilą gaśnie moja nadzieja. Jak tylko znajdę jakiś punkt zaczepienia którego mogę się chwycić i podtrzymać nadzieję to za chwilę zostaje mi zabrany.
 
reklama
Hej kochane. Chciałam wam tylko dać znać że żyje...jakoś ale żyje. Nadal czekam na wyniki NIPT ale już wiem że wynik bedzie przekłamany przez transfuzje krwi. Potwierdził to lekarz mojej koleżanki, który jest profesorem ze Stanów 😔 także z każdą chwilą gaśnie moja nadzieja. Jak tylko znajdę jakiś punkt zaczepienia którego mogę się chwycić i podtrzymać nadzieję to za chwilę zostaje mi zabrany.
Będzie dobrze zobaczysz. Mając tyle negatywnych doświadczeń dodatkowo boimy się i nastawiamy na najgorsze. Wiem coś o tym. A wychodzi koniec końców dobrze. Szkoda,że lekarz nie powiedział Ci o sanco bo ten test można robić juz 3 miesiące od transfuzji. Są jeszcze inne badania. Nie poddawaj się i myśl pozytywnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry