Odprowadzilam dzieci na dworzec. Długo już stałam a ogłosili 15 minut opóźnienia, więc chciałam usiąść na ławce na peronie, to jakaś pani przyspieszyła kroku i się rzuciła na to miejsce... Nie dość, że z brzuchem (obcisła bluzkę miałam bez kurtki), to z 2 w sumie małych dzieci byłam... Wróciłam do domu, zjadłam obiad i poszłam spać

Także urlop mi się wczoraj skoczył, ale wreszcie zaczęły "wakacje", tzn. mogę odespać przed poniedzialkiem
Edit: posiew moczu ujemny, tzn w ogólnym są bakterie, ale na tyle nieliczne, że nie hodowali. Ale z pochwy nie mam wyników, więc mozliwe, że coś hodują. Mam wrażenie, że brzuch mi się spina, ale może to Braxtony? Jak teraz leżałam w lozku na boku to był mięciutki. Na następne ktg idę z poduszką i kładę się na boku, bo 30 minut na plecach to dla mnie i dziecka klopot