Betty2
Fanka BB :)
Nie choć po cytologii uprzedzała gin że może byćDziewczyny, a jak to jest i czy któraś z Was miała lekkie plemienia po badaniu?
ostatnio mi się nawinął taki temat i chciałam podpytac jak to u Was było.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Nie choć po cytologii uprzedzała gin że może byćDziewczyny, a jak to jest i czy któraś z Was miała lekkie plemienia po badaniu?
ostatnio mi się nawinął taki temat i chciałam podpytac jak to u Was było.
Ja nigdy nie miałam, ale mój lekarz zawsze mi mówi, że mogą wystąpićDziewczyny, a jak to jest i czy któraś z Was miała lekkie plemienia po badaniu?
ostatnio mi się nawinął taki temat i chciałam podpytac jak to u Was było.
No właśnie, też tak słyszałam...Ja nigdy nie miałam, ale mój lekarz zawsze mi mówi, że mogą wystąpić
No tak, po cytologii to jednak tkanka trochę jest naruszona więc w tym wypadku to nawet jak się w ciąży nie jest to chyba może wystapicNie choć po cytologii uprzedzała gin że może być
dobry plan, ja mam dokładnie tak samo. Rano wstaje i próbuje przetrwać dzień. Odliczam dni tylko do l4. Powinnam już pójść od razu jak tylko się tak fatalnie poczułam, ale jestem masochistką i nie potrafię nie dokończyć spraw i przekazać obowiązków wyznaczonej osobie. Moja przełożona w dodatku mnie nie oszczędza, bo dokłada mi spraw i spotkańA no nie, ale dzien zaczal sie od cudownej owsianki z owocami, ktora to owsianka zatesknila za swiatlem slonecznym po 20 minutach -_-
Wiec siedze, pije herbate i zastanawiam sie co ze mnie zostanie po 1 trymstrze.....
Juz chudne. A niewiele w sumie mnie jest do chudniecia....
Blada jestem jak przescieradlo, sil mam mniej od mojego dziesieciolatka a weny do robienia czegokolwiek to juz w ogole znikoma ilosc. Zyje od wieczora do wieczora, staram sie nie skupiac na zadnych mozliwych komplikacjach, na tym, ile mi zostalo do nastepnego usg itd.
Jestem wystarczajaco wykonczona mdlosciami i wymiotami, zeby jeszcze sie dobijac cala reszta.
Na glowie mam teraz jak przetrwac z dwojka chlopakow i 150m2 domu oraz labradorem sama przez cale dnie podczas gdy maz non stop w pracy.
Nie mam chyba wystarczajaco energii psychicznej na masochistyczne dokladanie sobie mozliwych zmartwien.
Na usg widzialam zarodek o odpowiednich rozmiarach, w odpowiedniej wielkosci pecherzyku, z bijacym sercem. Objawy mam codziennie, czasem mocniejsze, czasem slabsze, ale sa. Nie mam krwawien, nie mam wysokiej goraczki, skurczy, omdlen. Wierze, ze fasolka kulturalnie rozwija sie tak, jak nalezy, i ze za te 5 tygodni pokaze sie w odpowiedniej formie i podczas badan genetycznych udowodni, ze mialam racje aby zaufac jej w kwestii rozwoju![]()
A herbata imbirowa?kurcze, wody samej z siebie nie daje rady. Soków tez nie.
A herbatę pije truskawkowo- malinowa.
tak, prawie tydzień brązowych plamien. Dwa pojedyncze plamienia żywa krwią dzień po usg.Dziewczyny, a jak to jest i czy któraś z Was miała lekkie plemienia po badaniu?
ostatnio mi się nawinął taki temat i chciałam podpytac jak to u Was było.
imbir w każdej postaci odpadaA herbata imbirowa?
To jak owocowa to okpróbowałam.
Herbata owocowa.
Wiem, ze za dużo czarnej nie zdrowe.
Elektrolity sprawiają ze biegnę do ubikacji szybciej niż po zwykłej wodzie![]()