Witam,
Jestem, jestem.
Faktycznie szef mnie nie oszczedzal, mialam dwie ksiazeczki do zrobienia na dzis i jeszcze splynely rozdzialy innej starej, a wszystko musi byc oddane dalej na weekend...
Do tego ostatni weekedn przed swietami, wiec nauki tez troszke.
Sonia niestety tez katarzy, ale spokojnie. Troche tego jest, w nocy spala ze mna, bo upierala sie przy oddychaniu noskiem - co nie bylo dobrym pomyslem. W dzien naszczescie oddych przez nosek. Zakrapiam sola i smaruje ja Pulmeksem na noc, oklepuje by nie doszlo do kaszlu, mam nadzieje, ze obedzie sie bez wizyty u lekarza.
Mati duzo zdrowka, ja w zeszlym roku wyladowalam przed siwtami z Sonia, wiem co to za koszmar - duuuzo zdrowka.
Dzis moja mama do Woch pojechala, wiec i przez to bylo zamieszanie w domu, a co za tym idzie mniej czasu dla siebie.
Dziekuje Monia za info o masci - pytalam u nas takiej nie a, ale mama cos kojazy z Sycyli, wiec mi przywiezie, bo ten Pulmeks to tak sobie jej pomaga.
Wszystkom duzo zdrowia i energii, zapalu do sprzatania i gotowania, a i jeszcze do pogoni za prezentami.
Pozdrawiam bardzo,