reklama

Październikowe skarby :)

Magda,

poczatki są trudne ale potem człowiek się przyzwyczaja, najważniejsze że zostawiasz małą z osobą do której masz zaufanie to podstawa żeby normalnie funkcjonować w pracy.

Najgorzej jak mały jest chory i zostaje z babcią albo z tatą, wtedy mam wyrzuty sumienia co ze mnie za matka, że nie zajmuję się chorym dzieckiem, ale czasem po prostu inaczej nie można.

Ja mam tak, że mały działa jak katalizator jak mam stesy w pracy, przychodze do domu i Matik wita mnie z wielkim okrzykiem radości to wszytskie nerwy mi przechodzą :)

Fajnie jest być z dzieciakiem i patrzec jak się rozwija ale trzeba też dbac o sobie, ja bardzo potrzebuję kontaktu z innymi ludźmi, byłam z małym w domu 6 miesięcy i troszkę mi juz odwalało.

Dla mnie ideałem jest praca na pół etatu, żeby mieć kawałek swojego zycia i czas dla domu, ale w Polsce pół etatu z normalne pieniadze nieosiągalne

Uszy do góry będzie ok.

Pzdr.
 
reklama
Magda też mam duży problem z tym pakowaniem.A jeszcze większy mam teraz z Damianem.Wybrał już antybiotyk a nadal kaszle i się smarka! Mało tego od tych wszystkich leków jego siuśki są jusz takie syfiaste to znaczy mają jakiś składnik że strasznie mu podrażniło pupe i ptaszka.To jest poprostu jeden ogień.Biedaczek...dzisiaj biegał cały dzien w majtkach i co chwile latałam i mu zmieniałam ibo o klapnieciu na nocnik nie ma nawet mowy.Na jego widok rzuca się strasznie.
JUż niedługo termin wylotu a ja jestem w kropce.Dupsko smaruje mu Sudokremem i sypie cały czas zasypka....niby dzisiaj się od wczoraj zmniejszyło...ale i tak jest to dla mnie duzy problem..... co mam z tym zrobić....Znowu do lekarza... cholera jestem już tam regularnie co poniedzialek i piątek i chciałabym już zeby był zdrowiutki.
Pozdrawiam
 
Witam,

Ja tak z domowych sposobow na kaszel - to syropek z cebuli i oklepywanie - wyprobowane na Soni - bardzo skuteczne. Na katar znam tylko inhalacje...
Mam nadzieje, ze Damian wyzdrowieje. Sprobuj sadzac go na kibelek skoro nocnika nie lubi, bo jak takie straszne ma te siuski :(

Basia - tak, taka praca na pol etatu i za fajne pieniadze ::) Marzenie.

U nas nic nowego. Ja ciagle wieczory spedzam w ksiazkach, a w dzien z Sonia zalatawiam sprawy urzedowe - skarbowka, Era, urzad lokalowy, paszport...

Pozdrawiam,
 
Ania,

na tyłeczek jak nie pomaga SUDOKREM to kup taki krem do pielęgnacji AQUASTOP - ma syfiaste opakowanie ale sie nie zrażaj to robi polski ziołolek - maść ma konsystencję przeźroczystego smalcu ale młodemu w jeden dzień odpażenie wyleczyłam. Jest tak tłusta że nie przepuszcza ani odrobiny wilgoci.

Pzd.
Basia
 
WITAM

OOOO ANIA TO RZECZYWIŚCIE MASZ PROBLEM :( ZMIANY NA PUPIE NA PEWNO SĄ SPOWODOWANE REAKCJĄ NA ANTYBIOTYK . ZDECYDOWANIE ODSTAW PUDER (ZASYPKĘ ) TO NAJGORSZE ŚWIŃSTWO .
JAK NIKOLA MA ODPARZONĄ PUPĘ TO SMARUJĘ JĄ TORMENTIOLEM , ALE TY LEPIEJ POKAŻ DAMIANKA LEKARZOWI.
JEST JESZCZE CZAS NA LECZENIE , LECICIE PRZECIEŻ ZA TYDZIEŃ , NIE MARTW SIĘ CZASEM TAK BYWA , ŻE KATAR I KASZEL UTRZYMUJĄ SIĘ DŁUGO !

BASIU , DZIĘKI ZA SŁOWA OTUCHY :) MAM NADZIEJĘ ,ŻE BĘDZIE DOBRZE.

POZDRAWIAM , MAGDA
 
hello
Dzisiaj znowu byłam u lekarza!
Dostał nowy antybiotyk Zinnat ........na pupędostał Alantan plus krem , Budesonit,oczywiście Diphergan bo żyga non stopi trilac na brzydkie kupy.Widaś AUGUMENTI NIE PRZYJĄŁ SIĘ WCALE i Damian źle na niege reagował. .Nowy zestaw mam nadzieje pomoże i w św. spokoju spędzimy wakacje
Młody lata w majtach i równo leje pod siebie.Nie zraża go to wcale.
Dzisiaj odparzenie jest jużnieco mniejsze widać poprawę.Sudecremem mu smarowałam cały czas.
Dr kazała też raz dziennie posmarowac Elocomem- to steryd.Kąpać go w krochmalu.
Jak mu to nie pomoże to kupię tą maść co pisze SIABA
Wczoraj zażywał kąpieli w rumianku...............Bidula ale się namęczy.

OBY WASZE DZIECI BYŁY ZDROWE!!!
Pozdrawiam i przesyłam
całuski
 
Witam zza światów!!
U nas powolutku. Bylismy tydzien na urlopie czyli u dziadków. Wrocilismy tydzien temu. U tesciowej bylo tak zimno w domu ze rozlozyl mi sie i maly i stary. Maly coprawda pojechal po kuracji Clemastyna i malym katarem ale tam rozlozyl mi sie na dobre a duzy na jeszcze lepsze.
Po powrocie dostal tez Augumentin. Pierwszy antybiotyk w zyciu dostal i skonczylo sie jak u Damianka. Dupa odparzona na maksa i od wczoraj mam wrazenie jakbym szczeniaka w domu miala bo nalane w roznych miejscach. O tyle w tym dobrego ze mu ten antybiotyk pomogl i wyleczyl ale tez jazde mialam ekstra. Tym bardziej ze maly posial dalej i zarazil mojego ojca i tu na miejscu nianke. Dostala takiego zapalenia gardla (i tez oczywiscie antybiotyk) ze od srody mialam przymusowe wolne...
Tylek smarowalam termentiolem na grubo i sudocremem i ten sudocem chyba dzisiaj pomogl bo troche jakby spierzchlo. A poki co maść Basi w Gdansku nieosiagalna. Wojtek zamowil na jutro to zobaczymy. W sumie mam nadzieje ze juz bedzie po ptakach.
Zeby tego bylo malo stary w sobote drugi raz padl i dostal drugi antybiotyk. Dzis oczywiscie poszedl do pracy wiec czekam na wyniki. Zabuje dziada jak maly znowu zachoruje.

Poza tym duzo zmian. Kupilismy sobie nowe auto wiec wyjazd byl w komfortowych warunkach i co najwazniejsze w lipcu moj maz wyjezdza na ponad pol roku do Norwegii a ja bede walczyc sama. Dostal propozycje od siebie z pracy i mam nadzieje ze nie bedziemy zalowac naszej decyzji. Zobaczymy.

Pozdrawiam wszystkie serdecznie i cieszcie sie latem bo zostalo go chyba z kilka dni.
Zwlaszcza jak nie muscie go ogladac zza okna zimnego biura.

Madzia nie przejmuj sie rozstaniem. Najwazniejsze ze zostawisz mala z babcia to bliska ci osoba i zaufana. Ja przeszlam przez pieklo zlobka wiec trudno sie licytowac kto ma gorzej ale bylo bardzo ciezko. Zaufac obcej kobiecie tez nie bylo latwo ale niestety trzeba bylo - takie zycie. Mimo wszystko nie czuje sie wyrodna matka wiec uszy do gory!!

Dobranocka ;)
 
Kurcze Rondzia to masz niewesoło.........Trzymam kcukasy za zdrówko!!!!co by chłopaki już nie chorowali.
Magda....... tak się przejęłam tym Damianem,że zapomniałam o Twoim rozstaniu z małą.Myślę że nie musisz się bardzo strsować.W końcu Nikolka będzie pod dobrą opieką.Tak jak pisze Monika ...co innego jakby to miałbyc żłobek....albo niania....Ja jak Monika tez jesten ze swojej zadowolona.Choć na początku trzebabyło sie przyzwyczaić do nowej osoby w domu.
Jestem pewna że sobie świetnie poradzisz.
Pozdrawiam
 
reklama
WITAM

DZIĘKUJĘ DZIEWCZYNKI :)
JA TEŻ MYŚLĘ ,ŻE NIE BĘDZIE TAK ŻLE . NIKOLA JEST ZWIĄZANA Z BABCIĄ , CHĘTNIE U NIEJ ZOSTAJE NA NOC , A Z CZASEM PRZYZWYCZAI SIĘ , ŻE MAMA BĘDZIE PRACOWAĆ.

Z TEGO WSZYSTKIEGO ZAPOMNIAŁAM WAM NAPISAĆ ,ŻE MOJA CÓRKA SIĘ ROZGADAŁA NA DOBRE I TO JUŻ JAKIŚ CZAS TEMU :laugh: UKŁADA ŁADNIE ZDANIA TYPU " MAMA DAJ PI TOLI (NIKOLI) " :laugh: ALBO
" MAMA ! KOSIAM CIE MONO " PADAMY ZE ŚMIECHU JAK PRZEKRĘCA LITERY ALBO WYCHODZI JEJ ZUPEŁNIE INNE SŁOWO :laugh:

RONDZIA , FAKTYCZNIE PIEKŁO U CIEBIE ! ALE TERAZ BĘDZIE JUŻ TYLKO DOBRZE.

ANIA , MOJA PEDIATRA ODRADZAŁA MI KROCHMAL , POLECAŁA NADMANGANIAN POTASU .
TRZYMAM KCIUKI ZA ZDRÓWKO WSZYSTKICH !
ALE MAMY PIĘKNĄ PODODĘ , CO !? :laugh:

BYLE DO WCZASÓW :laugh:

POZDRAWIAM , MAGDA

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry