SIABA
Fanka BB :)
Magda,
poczatki są trudne ale potem człowiek się przyzwyczaja, najważniejsze że zostawiasz małą z osobą do której masz zaufanie to podstawa żeby normalnie funkcjonować w pracy.
Najgorzej jak mały jest chory i zostaje z babcią albo z tatą, wtedy mam wyrzuty sumienia co ze mnie za matka, że nie zajmuję się chorym dzieckiem, ale czasem po prostu inaczej nie można.
Ja mam tak, że mały działa jak katalizator jak mam stesy w pracy, przychodze do domu i Matik wita mnie z wielkim okrzykiem radości to wszytskie nerwy mi przechodzą
Fajnie jest być z dzieciakiem i patrzec jak się rozwija ale trzeba też dbac o sobie, ja bardzo potrzebuję kontaktu z innymi ludźmi, byłam z małym w domu 6 miesięcy i troszkę mi juz odwalało.
Dla mnie ideałem jest praca na pół etatu, żeby mieć kawałek swojego zycia i czas dla domu, ale w Polsce pół etatu z normalne pieniadze nieosiągalne
Uszy do góry będzie ok.
Pzdr.
poczatki są trudne ale potem człowiek się przyzwyczaja, najważniejsze że zostawiasz małą z osobą do której masz zaufanie to podstawa żeby normalnie funkcjonować w pracy.
Najgorzej jak mały jest chory i zostaje z babcią albo z tatą, wtedy mam wyrzuty sumienia co ze mnie za matka, że nie zajmuję się chorym dzieckiem, ale czasem po prostu inaczej nie można.
Ja mam tak, że mały działa jak katalizator jak mam stesy w pracy, przychodze do domu i Matik wita mnie z wielkim okrzykiem radości to wszytskie nerwy mi przechodzą
Fajnie jest być z dzieciakiem i patrzec jak się rozwija ale trzeba też dbac o sobie, ja bardzo potrzebuję kontaktu z innymi ludźmi, byłam z małym w domu 6 miesięcy i troszkę mi juz odwalało.
Dla mnie ideałem jest praca na pół etatu, żeby mieć kawałek swojego zycia i czas dla domu, ale w Polsce pół etatu z normalne pieniadze nieosiągalne
Uszy do góry będzie ok.
Pzdr.