reklama

Październikowe skarby :)

Witam,

U nas naszczescie dosc chorob, nawet ja juz nie kaszle. Wyniki wszystki mam wzorcowe i pluca jak na astmatyka idealne.... Tak wiec nie wiadomo dlaczego czasem wieczorami mam ostre napady kaszlu i dlaczego zarazam... Naszczescie to juz tylko sporadyczne przypadki.

Mam nadzieje, ze Damian szybko wyzdrowieje, a i serie niemilych zastrzykow zniesie dzielnie. Sonia po takiej kuracji, to nawet na karetki nie chce patrzec, tak znienawidzila lekarzy :no:

W ramach poprawy odpornosci zaczynamy chodzic na basen. W koncu po miesiacu czyszczenia go otwarli, wiec od piatku zaczynamy plywac.

Pozdrawiam,
 
reklama
Cześć dziewczynki !

Słabo z czasem stoję :zawstydzona/y: ciągle się z czymś nie wyrabiam....
Kurcze nooo zasmuciłaś mnie Ania , Damian rzeczywiście za często choruje
Nikola jest na szczęście super zdrowa . Ostatnio chorowała chyba w maju.
Już się przyzwyczaiłam do myśli ,że nie wiem co to chore dziecko w domu.

Imprezkę robimy 14 października :tak: :tak: , a Wy ?

Październik dla październikowych skarbów ma być na medal !
żadnych chorób ! żadnych lekarzy - oprócz bilansu 2 latka !
Wyłącznie zabawa , prezenty , goście i tort;-)

Pozdrawiam , Magda
 
Witam,

Ania uszy do góry u nas też zaczęły się choroby. W piatek byliśmy z Matim w szpitalu. Miał podejrzenie o salmonellę albo o zapalenie jelit. Lekarze sami dobrze nie wiedzieli. Misiu miał 40 st. gorączki, brzydką kupkę i kolki jak dwumiesieczne dziecko. Marcin uparł się, zeby jechać do szpitala bo mimo leków i wizyt lekarza było gorzej. I dobrze bo zostaliśmy na kroplówce, która postawiła małego na nogi. Temperatura spadła do 36,6 i ustały wszystkie dolegliwości.

Juz sie boje na samą myśl co bedzie przez resztę zimy. O szczepionkach tez myślałam ale pod kątem przedszkola, żeby każdego świństwa tam nie łapał.

Cóż teraz jesteśmy zdrowi i szukamy intensywnie prezentu na urodziny. Na razie mamy plan na wielki garaż ze zjadem i windą dla samochodzików, którymi Matik kocha się bawić ale jeszcze nie jestem na 100% zdecydowana.

Pzdr.
Basia
 
witam
mój synek też jest z października,przyjmiecie mnie?;-)
ja też się zastanawiam co kupić małemu,moja mama fundnie mu stolik i krzesełka,bo nie ma własnego:-) a ja chyba quada na akumulator:tak:
 
Hello Fittney :-) Pewnie , że przyjmujemy do nas Adrianka i jego mamę!
Napisz coś o sobie i o synku !

Nooooooooo a u mnie to samo co i u Was kochane - temperatura , bolące gardło..... szlag by trafił ...... Nikola dzielnie to na szczęście znosi. To typowa infekcja wirusowa więc nadal bez antybiotyku.
Na dodatek mam jutro ciężką sprawę i muszę posiedzieć nad aktami :no:

Ale Taniec z gwiazdami oglądam :tak: Anka ! obstawiaj zwycięzców bo ja się z Twoim zdaniem liczę ! Podoba mi się Kinga Rusin .

Pozdrawiam , Magda
 
Witam,

Fittney witaj. Milo, ze nasze grono sie powieksza.

U nas naszczescie nadal bez choroby i mam nadzieje, ze tak dlugo zostanie. Mam dosc po wrzesniowych ekcesach.

Dzis po rodzinnej imprezce, malo ludzi, malo sprzatania, malo pieczenia ;-) Bylo milo, Sonia oprowadzila wszystkich po mieszkanku, mielismy przemeblowanie i wszystkim pokazywala jaki ma teraz pokoik, ze ma zolwia i jakie ma zabawki...
A za tydzien "imprezka" dla dzieciakow. Ostatecznie zgadalam sie z mamuskami i wybierzemy sie do sali zabaw z dzieciaczkami. W mieszkaniu ciezko upilnowac, a chyba nie bedzie to wielka frajda dla nich, w koncu mieszkanka nie mam za duzego i latwo cos zbroic...

Mam ostatnio problem z Sonia, nie wielki, ale zaczyna mnie troche martwic. W koncu przestala byc taka wstydliwa i niesmiala, ale za to zrobila sie bardziej... "wszedobylska" i zaczepialska. Wczesniej nie mialam problemow z upilnowaniem jej, pilnowala gdzie jestem, sluchala sie mnie w miejscach publicznych. Obecnie chce byc coraz bardziej samodzielna, a co za tym idzie przestaje mnie sluchac.
Nie bardzo umiem ja przywolac rownoczesniej nie trzymajac jej na "smyczy".

Pozdrawiam,
 
Witam,

u nas prezen urodzinowy wybrany pojechaliśmy z Matikiem do Smyka i sam sobie wybrał taki tor dla samochodzików i kolejek z mostem, domkami, tunelami itd. w sumie ma 4 metry długości. Mimo, że do urodzin jeszcze 1,5 tygodnia to nie mieliśmy serca mu chowac prezentu i juz go z tatą rozłożyli.

Sandra u nas sytuacja o 180 st. odwrotna tak jk Mati był nieusłuchany tak teraz jest grzeczny, chodzi za rączkę i generalnie do rany przyłóż:) Po mału przymierzamy się, zeby chodzić bez pieluchy na dwór bo Mati się denerwuje jak mu na spacer zakadam pieluszkę.

Ania a jak Damian?

Witam nową mamę. Prosimy o kilka informacji o was żebyśmy się lepiej poznali.

Pzdr.
Basia
 
Czesc,
u nas duzo zmian. Michas ma ktoras nianke z kolei (mam nadzieje ze ostatnią).
Generalnie mamy takie akcje jak dzieci w przdszkolu. Michas juz wczoraj wieczorem plakal ze "z musią w domku chciem" "pjaci nie". Chyba niedlugo zwariuje. Jestem pewna ze chodzi o mnie a nie o nianke bo jak zostawal z moja siostra ktora teraz z nami mieszka to tez wyl w nieboglosy. Generalnie jak juz tez od tego wszystkiego mam pożadną depresje i niew iem jak dlugo pociagne.
Poza tym ok, Mis na razie zdrowy. Uodzinki zaczynkaja sie od nas ale widze ze Sandra nas przescignela. Ja dla Michasia wyprawiam w dzien urodzin czyli w srode.
Zarezerwowalam Tuptusia wiec dzieciaki sie wyszaleja. Zapraszamy jeszcze piecioro dzieci. Kupilismy zaproszenia i Michas zaniosl "kartki". Kupimy torcik i dzieci zjedza. Jakies paluszki, wiecej uwazam nie ma co sie wysilac bo i tak dzieciaki nie beda mialy czasu ani ochoty siedziec i jesc.
Dla rodziny w tym roku nie robie. Rodzice moi nie przyajde a dla tesciowej powiedzialam ze zrobimy u niej jak przjedziemy na wszystkich swietych. Powiedzialam ze Wojtkowi bedzie przykro jak bedziemy swietowac bez niego wiec przekladamy. taka mala zmylka... Nie chce mi sie stac nad garami dwa dni i pozniej sama z nimi siedziec caly dzien...
Podla jestem, co?
A co do prezentu to neichcacy trafilam wczoraj na pluszowego Boba Budowniczego wiec moje dziecko bedzie wniebowziete bo wszystko ma z Bobem od butow po czapke i poduszke.
Pozdrawiam

P.S. Witamy witamy nowego rodzica. I nie wiem czemu wszystkie od razu zalozyly ze to mama:confused: Jezeli tata to tez niech sie nie płoszy.. :tak:
 
witam ponownie:-)
hihihi,chciałabym rozwiać wątpliwości co do mojej płci;-)
mam na imię Marta,
mieszkam w Białymstoku,Adrian jest mega alergikiem,z gadaniem mu dość opornie idzie:cool2: gada bardziej sylabami niż wyrazami:dry: od grudnia chodzi do żłobka,mimo iż tam jest wysadzany na nocnik w domu nie chce z niego korzystać:-( ja pracuję na naszym miejskim bazarze,sprzedaję damską bieliznę;-)
 
reklama
Witam,

Bylam zmuszona do zrobienia imprezki w ten weekend, bo caly pazdziernik juz zajety. Urodziny cioci od Soni, mojego dziadka, moje, Soni, mojego wujka... Wiec kazdy weekend zajety :baffled:

Fittney Adreian mega alergikiem? Brzmi strasznie. Mam nadzieje, ze z tego wyrosnie. Duzo choruje chadzac do zlobka?

Basia Sonia ogolnie tez jest kochana, nawet posluszna jak tak porownywac z innymi znanymi mi dziecmi. Problemy zaczynaja sie jak przechodzimy przez ulice, jak musze sprzatac, jak robimy jakies jedzenie, no i oczywiscie nie mam mowy bym ja ja karmila. Jest masa czynnosci ktorych robic nie powinna sama, a ktore uparcie wykonuje.
Do tego przez to, ze nie jest juz niesmiala pozwala sobie wiecej przy kontaktach z dziecmi - walczy o zabawki, przepycha sie na placu zabaw itp.
Gdzie Monia z Nicole?

Pozdrawiam,
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry