reklama

Październikowe skarby :)

Witam !
Pozwólcie , że powrócę do urodzin naszych dzieciaczków , a konkretnie do tradycji związanych z tym dniem . Czy słyszałyście o takim zwyczaju , który każe położyć na stole przed dzieckiem - kieliszek , różaniec i ? no właśnie nie wiem co jeszcze . Jeśli dziecko wybierze kieliszek to w przyszłości będzie wiodło rozpustne życie , jeśli różaniec to na odwrót.
Dziś przychodzi do nas pan , który zrobi nam barierkę przy kominku. Nikola lubi łazikować sobie przy nim , więc trzeba go zagrodzić.

Rondzia ! Witam Cię serdecznie - jak byłam w ciąży i wybieraliśmy imiona dla dzidziusia to chłopczyk miał mieć na imię Michał !
12 ząbków no,no- pewnie najgorzej było jak mu szły kły ? (ale rym :laugh:)
Pozdrawiam
Magda
 
reklama
u mnie tez ten zwyczaj jest kladzie sie: rózaniec, kieliszek, pieniadze i ksiazke. jesli wezmie pieniadze to bedzie bogate, a jak ksiazke to pisarz :) czy jakos tak hyhy
 
Witam wszystkich jeszcze raz! Magda - najgorzej było niestety jak mu szly czwórki. Złapał przy tym jakąś infekcje i ciągneło sie trzy tygodnie. W tym czasie zaliczyliśmy zapalenie gardła, wysoką gorączkę, zapalenie spojówek, zapalenie jamy ustnej i na koniec... gorączke trzydniowa z wysypka (gorączka jak sama nazwa wskazuje trwala 5 dni). Pierwsze dwa tygodnie to byl oczywsicie moj urlop i bylam z synkiem u rodzicow bo maz nie dostal urlopu. Super wypoczelam, ostatni tydzien meczyla sie nasza cudowna niania. Teraz za to zbieram tez zniwo bo jak byl chory i nie u siebie w domu przez dwa tygodnie to spal ze mna.. teraz "probujemy" go odzwyczaic.
Co do urodzinek, tez sie szykujemy i wyglada na to ze bedziemy pierwsi z tego grona. Planujemy tradycyjne w domu z wieeelkim tortem i wizyta najblizszej rodzinki czyli w sumie tylko 15 osob! Ale te pierwsze powinny byc chyba niepowtarzalne. Chyba glownie dla rodzicow bo Miś i tak niewiele z tego zapamieta..
pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia pozniej (teraz klikam z roboty ;))
Papa
 
Witam,

Witam nowa mamusie i Michalka.

Bylam dzis z Sonia u kardiologa. Jak sie rozwrzeszczala jak pani doktor dala na nia ten zimny zel do USG to koniec - p badaniu. Musielismy sie zapisac jeszcze raz...
Mielismy isc kontrolnie, bo pediatra uslyszala szumy. Pani doktor nas pociesza i mowi, ze to raczej nic powarznego, ze co 4 dzieciaczk to ma i jak rosnie to to mija, ale musimy przyjsc jeszcze raz by sie upewnic.
 
Hej dziewczyny.......ale mam mega doła
Mój Paweł wylądował na pogotowiu ...lewa strona ciała zaczęła mu drętwieć, nie czuł ręki potem pośladków i nóg.......ale sie denerwuje teraz jest w gabinecie (przed chwilą dzwoniłam do niego - jest z bratem)Ale się martwię...:(((((
Damian jeszcze nie śpi z tego wszystkiego...co za cholera się przyplątała do niego:((
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry