Allo allo,
witam wszystkie!
Ale sie rozpisalyscie.... lektury na caly wieczor. Zaczynam od poczatku.
Co do zajscia nie bylo latwo. Staralismy sie ponad dwa lata. W tym czasie moj maz w delegacji i 2,5 roku mieszkal w Warszawie. Ale nie nie nie.. co wam przyszlo do glowy??? mimo wszystko z nim sie staralam nie z kim innym!!!
Wlasciwie nie wiadomo bylo czemu nie wychodzilo, raz ze pewnie nie trafialismy (w termin), dwa ze mialam policystyczne jajniki. Jeden lekarz mnie prawie skreslil z tego powodu a drugi nie widzial zadnego problemu. W sylwestra 2003 zrobil mi nadzerke (przednia byla zabawa wieczorem

) a jak wychodzilam to powiedzial ze mam przyjsc za dwa miesiace i pewnie bede w ciazy czego mi zyczy z okazji Nowego Roku. Pomyslalam se ty dziadu w sylwestra juz bys mogl oczu nie mydlic, ale ....
Na poczatku lutego zaczely mnei cycki strasznie bolec i se myslalm "kurde znowu ciota, znowu cycki bola" ale jak mi sie spoznial okres to kupilam test i nie chcialam sie ludzic ze sie udalo. Cala noc spac nie moglam a rano sie zastanawialam czy juz robic czy jeszcze siuski maja za slabe stezenie i za pol godziny beda lepsze. Zrobilam za 20 szosta i wyszlam z lazienki, wracam a tam niepodzianka. I nie bylam taka twarda jak Ania zeby poczekac do przyjazdu meza, dac mu buciki i powiedziec tak to juz. Oczywiscie zadzwonilam za 15 szosta i sie wydarlam w sluchawke i rozryczalam..
Cize mialam srednia, od maja bylam na zwolnieniu, brzuch mi twardnial i muslalam troche lezec. Do szpitala pojechalam 2 tygodnie przed terminem (juz od ponad tygodnia mialam rozwarcie an palec) bo mi sie wydawalo ze mam mocne bole co 3 minuty. Ze mi sie wydawalo dowiedzialam sie jak mi wody odeszly, polozna pomogla im chyba mi sie wydaje. Mialam swoja polozna jak od 20 bylam na porodowce to o 23:20 Mis sie urodzil. W czasie porodu owinal sie pepowina a ja darlam twarz zamiast przec wiec lekarz polozyl mi sie na brzuch i go wycisnal.
I tak to bylo..
No to sie napisalam..
Acha dzien przed porodem sie zbijalam i czytalam w ksiazce z sasiadka (przy Wojtku) ze jak bole biora to jest cas zeby mezu obiadow na kilka dni nagotowac a w ogole to ze soba na porodowke to warto gry planszowe zabrac...
Malo nie zabilam jak mnie bol wzial i lizalam sufit a moj maz sie spytal czy w weza na komorce nie chce pograc.
Milej nocki