Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
no u nas też dobrze... jedynym skutkiem "ubocznym" jest to że dziecko spało dziś w dzień 2 razy po 2 godziny te skutki jak dla mnie mogą się dłużej utrzymywać hehe
Witajcie kochane, tu marcóweczka. Widać że wirusy szaleją wszędzie, ja przeziębiona i mój Mateunio też. Katar ma bidulek. Dzisiaj rano chciałam mu odessać gruszką trochę gila żeby mu ulżyć i iniestety zaczęła mu lecieć krew z noska:-( . Nie ciurkiem ale trochę sie pojawiło. Strasznie sie teraz boję, mam wyrzuty sumienia czy czegoś mu w nosku nie uszkodziłam:-( . Dobrze że nie płakał. Ale i tak mi serce teraz pęka. Siedze w pracy i sie zamartwiam. Chyba już nigdy gruszki nie użyję.
Magduska u mnie niestety nigdzie fridy nie mogłam znaleźć, dopiero na jutro mają mi sprowadzić w aptece. A Misiowi nic po tym nie było?Strasznie sie czuję.
Dzien dobry, witamy wszystkie lutowe mamy i ich dzieciaczki Jam tez lutowa mama i z checia do Was dolacze. U nas na szczescie dziecie jeszcze nie chorowalo,ale katarek juz mial. My traktowalismy go sola fizjologiczna i szybko przeszlo.
Zyczymy wszyskim chorowitkom szybkiego powrotu do zdrowia!!
Madzia powiem Ci że mi fridą też ciężko ściagać gilki, po pierwsze Ola sie strasznie wierci i krzyczy po drugie nie mam tyle powera w płucach by dobrze wszystko wyciągnąć
Ja znowu mam sopelek troche groszej jakosci niż frida no ale polega na tym samym. Ale trzeba duzo siły w płucach aby to odciągnać, a moj mąż ucieka jak z tym robie:/